Spór o księżycowy pył. Kobieta twierdzi, że posiada fiolkę z kosmosu

John Young na Księżycu (fot. NASA)

Amerykanka chce walczyć z NASA o prawo do księżycowego pyłu. Miał go przywieźć na Ziemię Neil Armstrong i podarować Laurze Cicco - wówczas dziecku. Teraz kobieta wniosła pozew o ustalenie prawa własności.

Kosmiczna tragedia. Tak czarna dziura pożera gwiazdę

Kosmiczna tragedia po raz pierwszy zaobserwowana przez naukowców. Odkryto supermasywną czarną dziurę, 20 mln razy cięższą od Słońca, która pożera...

zobacz więcej

Sprawa ma związek z prezentem, który przed laty miał jej wręczyć pierwszy człowiek na Księżycu. Laura Cicco poinformowała sąd, że ma fiolkę z pyłem z kosmosu. Ma też kartkę z dedykacją od Neila Armstronga i wzmianką o misji Apollo 11.

Prezent otrzymała kilkadziesiąt lat temu, gdy miała 10 lat. Kosmonauta podarował niezwykły przedmiot, bo przyjaźnił się z jej ojcem.

Właścicielka nie jest pewna, co dokładnie znajduje się w środku. Kilka razy próbowała zbadać zawartość pojemnika. Otrzymywała odmowy, bo placówki naukowe obawiały się kłopotów.

Kobieta postanowiła iść do sądu, mimo że Amerykańska Agencja Kosmiczna na razie nie zgłosiła się po fiolkę z księżycowym pyłem. Prawdopodobnie NASA nie wiedziała dotychczas o jej istnieniu.

W amerykańskim systemie prawnym jest luka w sprawie własności materiału geologicznego z kosmosu.

Przepisy jasno określają, że astronauci mogą zachować przedmioty osobiste, których używali podczas misji. Nie ma jednak przepisów na temat pyłu czy skał przywiezionych na Ziemię z innych planet. NASA uważa, że jest to własność Stanów Zjednoczonych i żąda zwrotu.

źródło:
Zobacz więcej