Hiszpania planuje likwidację drutu kolczastego na granicy z Marokiem

„Zrobię wszystko, aby ten drut kolczasty został usunięty” – powiedział szef hiszpańskiego MSW (fot. David Ramos/Getty Images)

Władze Hiszpanii planują usunięcie drutu kolczastego z ogrodzeń w Ceucie i Melilli, północnoafrykańskich enklawach tego kraju graniczących z Marokiem. W czwartek szef MSW Fernando Grande-Marlaska zapowiedział, że jest to jedno z jego priorytetowych zadań.

Włochy i Malta nie wpuściły setek migrantów z „Aquariusa”. Przyjmie ich Hiszpania

Hiszpania przyjmie 629 migrantów z pokładu „Aquariusa”, którym nie pozwoliły zejść na ląd Włochy i Malta; statek zawinie do portu w Walencji –...

zobacz więcej

Członek nowego, socjalistycznego rządu Pedro Sancheza mówił na antenie radia „Onda Cero” o potrzebie większej troski o migrantów, którzy próbują dostać się na terytorium Hiszpanii. Stwierdził, że stosowanie drutu kolczastego powodującego okaleczenia u osób forsujących ogrodzenia graniczne jest niehumanitarne.

Szef MSW wyjaśnił, że projekt dotyczący likwidacji zasieków z górnej części płotu na granicy w Ceucie i Melilli należy do działań „planowanych w najbliższym czasie”. „Zrobię wszystko, aby ten drut kolczasty został stamtąd usunięty” – podkreślił Grande-Marlaska.

Minister wyjaśnił, że choć konieczne jest kontrolowanie napływu migrantów w ramach współpracy z władzami państw ich pochodzenia, należy w rozsądny sposób traktować osoby, które próbują przeskoczyć ogrodzenie graniczne.

Drut kolczasty na szczycie ogrodzeń granicznych w Ceucie i Melilli pojawił się w październiku 2005 r. z inicjatywy rządu Jose Zapatero. Rok później w efekcie krytyki mediów i organizacji praw człowieka socjalistyczny gabinet nakazał usunięcie zasieków ze szczytu płotu.

W 2013 r. rząd Mariano Rajoya nakazał przywrócenie drutu kolczastego na ogrodzeniach granicznych w Ceucie i Melilli. Gabinet centroprawicowej Partii Ludowej (PP) tłumaczył wówczas swoje działania koniecznością powstrzymania masowych wtargnięć afrykańskich migrantów do tych enklaw Hiszpanii w Afryce Północnej.

Komentatorzy wskazują, że zapowiedź ministra Grande-Marlaski jest sygnałem zmiany polityki Madrytu wobec problemu napływu nielegalnych migrantów, w większości z krajów Afryki Subsaharyjskiej.

Zamieszki w Madrycie po śmierci nielegalnego imigranta

Co najmniej 20 demonstrantów oraz 16 policjantów odniosło obrażenia w zamieszkach w madryckiej dzielnicy Lavapies, w której mieszka wielu...

zobacz więcej

W poniedziałek rząd Sancheza zapowiedział, że Hiszpania przyjmie migrantów ze statku „Aquarius”. W niedzielę przyjęcia ponad 600 afrykańskich migrantów z tego statku odmówiły Włochy. Wcześniej rząd Giuseppe Contego poprosił Maltę o przyjęcie pasażerów tej jednostki, należącej do organizacji pozarządowej SOS Mediterranee, ale La Valletta odmówiła.

Hiszpania jest jednym z głównych kierunków napływu migrantów z Afryki do Europy. Choć większość z nich dostaje się na terytorium tego kraju przez Morze Śródziemne, to Ceuta i Melilla są od kilku lat miejscami, gdzie dochodzi do masowych prób nielegalnego przekroczenia granicy. Szacuje się, że rocznie na utrzymanie jej szczelności Madryt wydaje ponad 2 mln euro.

Budowa płotu na granicy z Marokiem ruszyła pod koniec lat 90; była dofinansowana z funduszy unijnych. Zarówno w Ceucie, jak i w Melilli inwestycja przekroczyła wartość 30 mln euro.

Z uwagi na nasilające się wtargnięcia afrykańskich imigrantów do obu enklaw po 2005 r. podwyższono ogrodzenia do ponad 6 m, stawiając równocześnie dodatkowe płoty. Z czasem też powiększono infrastrukturę utrudniającą przeskakiwanie ogrodzeń, m.in. o rozbudowany system monitoringu, technologię nocnej obserwacji, a także zakopanych pod ziemią czujników przekazujących do centrali służby granicznej dźwięki i rejestrujących ruchy osób przemieszczających się w pasie przygranicznym.

źródło:

Zobacz więcej