Program 500 plus winien pożarom na wysypiskach śmieci? Zaskakujące słowa prezesa ZGOK

Do pożaru doszło w nocy 24 maja (fot. arch.PAP/Tomasz Waszczuk)

„Meble zalegają plac, gdyż non stop są dowożone; jest to efekt programu Rodzina 500 plus” – miał powiedzieć na sesji rady miasta prezes ZGOK, który odpowiadał na pytania dotyczące pożaru w sortowni śmieci w Olsztynie. Portal tvp.info poprosił rzecznika spółki o uściślenie wypowiedzi jej prezesa.

Kolejny pożar wysypiska śmieci. Płonie hałda odpadów w Zabrzu

Cztery zastępy straży pożarnej walczą z ogniem na składowisku śmieci w Zabrzu przy ul. Cmentarnej. Pożar rozprzestrzenił się na powierzchni 150-250...

zobacz więcej

Do pożaru na składowisku Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi (ZGOK) doszło w nocy 24 maja. Jak podaje portal interia.pl, „pożar gasiło 19 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i 17 zastępów OSP”, a akcja gaśnicza trwała 16 godzin. Na wysypisku miało spłonąć aż 900 ton odpadów. Na sesji olsztyńskiej rady miasta prezes spółki ZGOK, Marek Bryszewski, odpowiadał na 20 pytań dotyczących przyczyn pożaru. Miał wtedy stwierdzić, że „meble zalegają plac, gdyż non stop są dowożone; jest to efekt programu Rodzina 500 plus”. – Rodziny te masowo wymieniają meble, a moce przerobowe zakładu są zbyt małe, by je przerobić – dodał.

Redakcja portalu tvp.info poprosiła zarząd olsztyńskiego ZGOK-u o wyjaśnienie słów prezesa spółki.

– Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy pożarem na placu magazynowym Spółki ZGOK a Programem 500+. Natomiast ilość odpadów wielkogabarytowych, jaką otrzymujemy do zagospodarowania, znacznie przekracza założenia projektowe zakładu i tutaj dopatrujemy się związku pomiędzy wzrostem poziomu zamożności mieszkańców regionu, na który wpływ ma m.in. Program 500+, a wspomnianą zwiększoną ilością odpadów wielkogabarytowych trafiających do ZGOK-u – wyjaśnia Paweł Gęsicki, rzecznik zarządu spółki.

Prezes nieprzygotowany. Radni ostrzegali

W rozmowie z portalem tvp.info olsztyński radny Maciej Tobiszewski zwrócił uwagę, że prezes olsztyńskiego ZGOK-u Marek Bryszewski nie był przygotowany do odpowiedzi na sesji rady miasta, na której radni przedstawili mu 20 pytań. – Widać było, że odpowiada zdawkowo i wcześniej się nie przygotował – dodał. Zwrócił też uwagę na złe zarządzanie spółki oraz na to, że radni miasta już na jesieni 2017 roku alarmowali spółkę, że wysypisko przepełnione jest odpadami wielkogabarytowymi.

W lipcu 2017 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że olsztyńska spółka znajdzie się pod lupą służby. ZGOK otrzymał w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w latach 2007-2013 162 miliony złotych dofinansowania do inwestycji o łącznej wartości 285 milionów złoty. Celem zakładanym w tym projekcie była produkcja z otrzymanych odpadów komunalnych paliwa alternatywnego o odpowiednich parametrach, a następnie przekazywanie go cementowniom.

– Według ustaleń CBA, od chwili rozpoczęcia funkcjonowania zakładu, spółka nie tylko w ogóle nie sprzedała nawet kilograma paliwa alternatywnego, ale płaci obecnie prywatnej spółce za odbiór i zagospodarowanie paliwa alternatywnego powstającego w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych – powiedział Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA. Obecny prezes Marek Bryszewski został na swoją funkcję wybrany drogą konkursu 2 stycznia 2018 r.

źródło:
Zobacz więcej