Gdańsk: Płażyński ujawnia umowę miasta z Saur Neptun Gdańsk

Kacper Płażyński (C) i radni Gdańska - Kazimierz Koralewski (P) i Grzegorz Strzelczyk (L) (fot. PAP/Dominik Kulaszewicz)

W umowie zawartej między miastem Gdańsk a Saur Neptun Gdańsk jest zapis o osiąganiu zysku przez spółkę bez względu na wyniki – oświadczył w środę kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński. Aktywowano stronę internetową dedykowaną sprawie.

Płażyński: Prezydent Gdańska powinien rozmawiać z rządem po partnersku

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński chciałby, by o jego mieście mówiono w kraju inaczej niż w kontekście tzw....

zobacz więcej

W środę sztab Płażyńskiego aktywował stronę internetową http://sng.kacperplazynski.pl/, na której przedstawione są informacje na temat awarii w przepompowni na gdańskiej Ołowiance, która miała miejsce w połowie maja. Ujawniono tam też umowę między miastem Gdańsk a Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiedzialną za gdańską sieć kanalizacyjną i wodociągową.

– SNG nie może osiągnąć mniejszego zysku niż 8 proc. swojego kapitału akcyjnego – poinformował podczas konferencji prasowej Płażyński. – Ta umowa już na samym początku stwierdza, że ten przedsiębiorca musi osiągnąć zysk na odpowiednim poziomie. Nie wiem, co na to gdańscy przedsiębiorcy, którzy każdego dnia muszą walczyć o byt i nie mogą liczyć na te umowy zawierane z miastem i gwarantujące im zyski – podkreślił polityk.

Według niego w związku z awarią istnieje możliwość rozwiązania umowy między SNG a miastem. Umowa zawarta na 30 lat między miastem Gdańsk a SNG została podpisana w 1993 roku.

Do awarii w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód, doszło we wtorek 15 maja przed południem. Doszło do zalania komory pomp i znajdujących się tam czterech silników: dwóch głównych i dwóch zapasowych.

Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki, Saur Neptun Gdańsk zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy, część odprowadzano też bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej na wysokości Zaspy. W wyniku tego działania do Motławy trafiło ok. 100 mln litrów ścieków. Zalane zostały też piwnice w 50 budynkach.

17 maja w przepompowni zainstalowano nowy - sprowadzony z Holandii - silnik i uruchomiono pompę. W związku z tym wraz z rozruchem pompy zaprzestano spuszczać ścieki do Zatoki Gdańskiej, nadal jednak - w ograniczonej ilości - były awaryjnie odprowadzane do Motławy. Awaryjnego spuszczania ścieków do rzeki zaprzestano ostatecznie w piątek rano 18 maja.

źródło:

Zobacz więcej