Poszukiwania paralotniarza zakończone. Mężczyzna sam zgłosił się na policję

Świadkowie wskazują, że paralotniarz stracił kontrolę (fot. Pixabay/hharencarova)

Poszukiwany od wtorkowego wieczoru paralotniarz, który – według relacji świadków – miał spaść w lesie w okolicach Zawiercia (woj. śląskie), w nocy sam zgłosił się na policję. Poinformował, że bezpiecznie wylądował i wrócił do domu.

Wir powietrza zabił paralotniarza

Tragiczny wypadek na Skrzycznem (1257 m n.p.m.), najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego. Zginął tam paralotniarz, który spadł z wysokości 60 metrów.

zobacz więcej

– Okazało się, że mieszkaniec Bukowna wykonywał ewolucję, która mogła sprawiać wrażenie, że spada; tymczasem bezpiecznie wylądował – wyjaśnił nadkom. Andrzej Świeboda z zawierciańskiej policji.

– Kiedy wrócił do domu, natrafił na relacje w mediach, skojarzył fakty i zgłosił się, akcja została zakończona – dodał.

Mężczyzny poszukiwali policjanci, strażacy ze specjalnej grupy wysokościowej z Radzionkowa i ratownicy jurajskiego GOPR. Rozważano sprowadzenie na miejsce policyjnego helikoptera z kamerą termowizyjną.

– W tym przypadku doszło do pomyłki, ale takie zdarzenia powinny być zgłaszane, bo człowiek mógł rzeczywiście potrzebować pomocy. Nie powinniśmy pozostawać obojętni – zaapelował nadkom. Świeboda.

źródło:
Zobacz więcej