Nerwowe ruchy Trzaskowskiego. Blokada na Twitterze, „bana” dostał m.in. Jan Śpiewak

Kinga Gajewska i Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Tomasz Gzell/Wikimedia Commons/Adrian Grycuk)

Rafał Trzaskowski nieprzerwanie blokuje użytkowników Twittera. Do grona „zbanowanych” dołączają zarówno zwykli użytkownicy, jak i dziennikarze oraz politycy. Ostatnio zablokowany został także Jan Śpiewak, lider ugrupowania Wolne Miasto Warszawa. „Rafał » cienka skóra« Trzaskowski – skomentował zdarzenie Śpiewak. „Sukcesywnie automatycznie blokujemy hejterów i boty...” - napisał w końcu kandydat PO na prezydenta stolicy. Specjalistką od mediów społecznościowych kampanii Trzaskowskiego miała zostać Kinga Gajewska, posłanka PO.

Jan Śpiewak, który jako pierwszy nagłośnił aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, deklaruje udział w jesiennych wyborach na prezydenta Warszawy. Po blokadzie nie będzie on mógł śledzić wpisów kandydata PO na prezydenta stolicy. Lider „Wolnego Miasta Warszawa” nie kryje swojego zdziwienia i nazywa Trzaskowskiego „cienką skórą”.

Jan Śpiewak nie jest jedyną osobą zablokowaną przez Trzaskowskiego. Od kilku dni na Twitterze pojawiają się wpisy z informacją o blokadzie wraz ze „screenami” pokazującymi komunikaty, że przeglądanie treści na profilu Rafała Trzaskowskiego jest niemożliwe. Wielu internautów nie ukrywa swojego rozbawienia i nie szczędzi ironicznych komentarzy.

W ostatnim czasie w Internecie pojawił się sondaż dający pewne zwycięstwo Rafałowi Trzaskowskiemu w pierwszej turze wyborów na prezydenta Warszawy. Jak się okazało, badanie nie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie, a szef Instytutu Badań Samorządowych, który je przeprowadził, doradzał kiedyś Platformie Obywatelskiej. Niedawno w mediach pojawiły się informacje, że specjalistką od mediów społecznościowych kampanii Trzaskowskiego została Kinga Gajewska, posłanka Platformy. Nie wiadomo, czy to ona stoi za blokowaniem użytkowników Twittera, czy kandydat PO zajmuje się tym osobiście. Młoda posłanka PO kilka tygodni temu sama zaliczyła wpadkę na Twitterze pisząc o konstytucji 3 maja. Później tłumaczyła się, że nie ona go napisała, a jej pracownicy.

Rafał Trzaskowski w końcu skomentował liczne tweety drwiące lub wyrażające zdziwienie częstym „banowaniem” użytkowników. Jak pisze, nie mógł wcześniej zareagować, bo był na Paradzie Równości.

źródło:
Zobacz więcej