Naimski: Nie ma żadnych opóźnień w budowie Baltic Pipe. To są „fake newsy”

– Mam dobrą wiadomość. Nie ma żadnych opóźnień w budowie Baltic Pipe. To są „fake newsy”, informacje nieprawdziwe. Pracujemy według harmonogramu, który jest ściśle ustalony. Ten harmonogram kończy się w 2022 roku. W tej chwili prowadzone są badania środowiskowe. Wszystkie pozwolenia w tym zakresie zostały wydane. Zarówno w Szwecji, Danii, Niemczech i Polsce – powiedział w programie „Studio Zachód” Piotr Naimski, pełnomocnik Rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej.

Piotr Naimski: Po 2022 r. Polska może stać się hubem gazowym

– Po 2022 roku Polska, dzięki dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego, będzie mogła stać się hubem tego surowca dla krajów regionu – uważa pełnomocnik...

zobacz więcej

Piotr Naimski dodał, że pod koniec 2018 roku zgodnie z harmonogramem odbyć ma się podpisanie ostatecznej umowy o budowie rurociągu Baltic Pipe. Naimski podkreślił, że harmonogram nie jest w żadnym wypadku opóźniony.

– W zeszłym tygodniu w Kopenhadze podpisana została umowa pomiędzy Komisją Europejską, Energinetem i Gaz–systemem. Umowa mówi o dofinansowaniu projektowania gazociągu Baltic Pipe – powiedział Piotr Naimski. Stwierdził też, budowa podwodnego odcinka rurociągu będzie trwać 2 lata i rozpocznie się w 2020 roku.

Niezależność gazowa

Pełnomocnik Rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej odpowiedział również, że Baltic Pipe na pewno zostanie ukończony przed końcem umowy z Gazpromem, a to da nam możliwość nie przedłużania umowy gazowej z Rosją.

Piotr Naimski stwierdził też, że po wybudowania gazociągu będzie również możliwość wysyłania gazu, którego będziemy mieli powyżej swoich potrzeb do naszych sąsiadów. Będzie to ok. 4 miliardów sześciennych gazu a roczne zapotrzebowanie Polski to około 18 miliardów metrów sześciennych gazu.

źródło:
Zobacz więcej