„Protestujący powoli zaczynają się radykalizować”

– Takie radykalizacje nigdy nie służą dobrze. Protest powoli się wypala – ocenił w „Gościu Wiadomości” Agaton Koziński z „Polska The Times”. Według Jacka Karnowskiego z „Sieci” protest opiekunów osób niepełnosprawnych zmierza wyraźnie do końca. – Robi się tragikomiczny – powiedział.

Kopcińska: Apeluję do protestujących w Sejmie o zakończenie tej formy protestu

– Chciałam zaapelować do osób, które protestują w Sejmie, o zakończenie tej formy protestu i o to, abyśmy – tak jak deklarowała dzisiaj opozycja –...

zobacz więcej

Agaton Koziński z „Polska The Times” zauważył, że rząd po raz kolejny apeluje o współpracę, ale odbija się to od ściany. Jego zdaniem protest stał się przewidywalny, a dzisiejsza sytuacja nie różni się od tej sprzed tygodnia czy dwóch.

– Doszło do jakiegoś incydentu, szarpaniny przy okazji okna, ale tak naprawdę to jest nieistotne i mam wrażenie, że tak będzie to trwało. Panie, które protestują, powoli zaczynają się chyba radykalizować w swoich postawach. Takie radykalizacje nigdy nie służą dobrze. To sugeruje, że ten protest powoli się wypala – ocenił i dodał, że choć kosztuje to trochę rząd, jednak nie tak dużo, jak by mógł kosztować.

Jacek Karnowski z „Sieci” mówiąc o roli opozycji ocenił, że to jest przykład cynizmu. – Bo mówimy o opozycji liberalnej czy, jak się ostatnio mówi turboliberalnej – środowiska, które nie jest znane z wrażliwości społecznej. Przez całe dekady polscy liberałowie pouczali Polaków, że jak ci pada jedyna fabryka w miasteczku, to masz sobie robić sam. Nie widziano miliardów, które wyciekały z budżetu państwowego. Nie widziano oligarchów, którzy się dorabiali. Państwo było ślepe na krzywdę mieszkańców reprywatyzowanych kamienic czy ofiar notariuszy. A teraz opozycja licytuje się z rządem na prosocjalność. To jest cynizm – stwierdził Karnowski. Jego zdaniem protest zmierza wyraźnie do „smutnego końca”.

– Robi się tragikomiczny – powiedział i dodał, że jego uczestniczki zachowują się dziwnie. – To co w czwartek robiły, to było jakieś teatralne zachowanie – ocenił Karnowski.



źródło:
Zobacz więcej