Sędzia obdarował dziewczynę prezentami. Finał - wyrok za wyłudzenie upominków

Internetowa znajomość 20-latki i 40-letniego sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie skończyła się przed wymiarem sprawiedliwości. Odrzucony mężczyzna próbuje odzyskać podarowane w kobiecie przed rozstaniem prezenty. Wycenia je na 17 tys zł – i wygrywa. Na trop historii trafili reporterzy programu „Alarm!”.

Internetowa randka zakończona porwaniem. Podrywaczka „wystawiła” amanta chłopakowi

23-latek pojechał na romantyczne spotkanie w góry. Został porwany, pobity i okradziony. Policja zatrzymała kobietę oraz dwóch mężczyzn.

zobacz więcej

Ona – 20-latka, szukająca szczęścia. On – stateczny czterdziestolatek. Poznają się w 2013 r. na portalu randkowym. Nigdy nie spotkali się na żywo.

Jednak internetowa znajomość prowadzi kobietę do sądu; usłyszała zarzut wyłudzenia. Została oskarżona przez internetowego partnera o to, że wzięła od niego prezenty – telefon komórkowy, markowe perfumy, kosmetyki i zegarek.

Do listy prezentów dopisano też gotówkę – prawie 13 tys. zł. W sumie znajomość wycenił na ponad 17 tys. zł.

20-latka nie rozumiała sytuacji. Przekonywała, że prezenty dostała z jego dobrej woli. Zaprzecza też, aby przyjęła gotówkę.

Internetowy znajomy to znany sędzia sądu okręgowego w Warszawie – Piotr Gąciarek. Był m. in. karany dyscyplinarnie za nieterminowe sporządzenie uzasadnień do wyroków – w jednej ze spraw trwało to trzy lata.

Opinii publicznej dał się poznać jako krytyk reformy sądownictwa. Choć rozpatruje sprawy karne, od dwóch lat jest także specjalistą w dziedzinie obrony konstytucji. To stały bywalec marszów organizowanych przez opozycję i członek stowarzyszenia sędziów Iustitia. W mediach atakował m. in. nowych sędziów z Krajowej Rady Sądownictwa.

Pola Felde, skazana przez wydział karny sadu rejonowego Warszawa Mokotów, dostała 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dozór kuratorski, wizyty policji i praca na dwóch etatach, żeby spłacić dług - internetowa znajomość zmieniła jej życie w piekło. Podupadła na zdrowiu. – Teraz zwyczajnie się go boję – przyznaje kobieta.

źródło:
Zobacz więcej