Rośnie liczba zatrzymanych chuliganów. „Rano zapukamy do kolejnych drzwi”

Policja musiała interweniować w trakcie meczu Lech - Legia (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Siedemnaście osób zatrzymała do tej pory policja w związku z zajściami w trakcie niedzielnego meczu ekstraklasy Lech Poznań – Legia Warszawa. Zatrzymani trafiają do prokuratury, gdzie stawiane są im zarzuty dotyczące zakłócania przebiegu imprezy masowej.

MSWiA: Policja i kluby piłkarskie muszą współpracować na meczach

Niezbędna jest współpraca między klubami piłkarskimi i Policją na meczach – oświadczyło MSWiA po spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Imprez Sportowych. –...

zobacz więcej

„Siedemnastu pseudokiboli policjanci z Poznania posadzili w areszcie. Dobrej nocy.... Od 6.00 zapukamy do kolejnych drzwi…” – napisał na Twitterze rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu insp. Andrzej Borowiak.

Niedzielny mecz został przerwany z powodu ekscesów z udziałem kibiców poznańskiej drużyny. W 77. minucie przy stanie 2:0 dla Legii z trybuny zajmowanej przez fanów Kolejorza na murawę poleciały race i świece dymne. Sędzia przerwał zawody, piłkarze opuścili murawę. Pseudokibice zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Do akcji wkroczyło około 200 policjantów, którzy przegonili chuliganów z powrotem do sektora i opanowali sytuację.

Walkower

Ostatecznie wojewoda wielkopolski oraz delegat PZPN podjęli decyzję o przerwaniu spotkania i zakończeniu imprezy masowej. Komisja Ligi Ekstraklasy SA przyznała gościom walkower 3:0, co oznaczało, że zdobyli mistrzostwo kraju.

Pierwsze zatrzymania miały miejsce w poniedziałek po południu; sześciu mężczyzn w wieku 18-37 lat zidentyfikowano na podstawie policyjnej analizy stadionowego monitoringu. Wśród osób zatrzymanych we wtorek jest m.in. mężczyzna, który sam zgłosił się na komisariat.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus oświadczyła, że osoby zatrzymane przez policję trafiają do prokuratury, przedstawiane są im zarzuty związane z zakłócaniem przebiegu imprezy masowej.

Według przepisów za wdzieranie się na teren, na którym rozgrywane są zawody sportowe, grozi trzyletnie więzienie. Niewykluczone, że cześć zatrzymanych usłyszy też zarzut dotyczący maskowania się utrudniającego rozpoznanie łamiącego prawo. W zabezpieczeniu niedzielnej imprezy brało udział ponad 1 tys. funkcjonariuszy. Jeden z nich został ranny w wyniku uderzenia elementem ogrodzenia.

Decyzją wojewody Zbigniewa Hoffmanna stadion, na którym mecze rozgrywają piłkarze Lecha, został zamknięty dla publiczności na osiem meczów. Kara dotyczy zarówno meczów ligowych, jak i w europejskich pucharach.

źródło:

Zobacz więcej