Niepełnosprawni apelują o zawieszenie strajku w Sejmie

Trwa 34. dzień protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” zaapelowało do niepełnosprawnych o zawieszenie protestu w Sejmie. List w tej sprawie skierowany został do uczestniczących w proteście niepełnosprawnych Adriana Glinki i Jakuba Hartwicha. „To wszystko to brudne gierki kosztem was i wszystkich osób niepełnosprawnych” – napisano w liście.

Czy Polacy popierają protest w Sejmie? Zobacz wynik sondażu

Zdecydowana większość Polaków jest za zakończeniem protestu w Sejmie. Takie rozwiązanie popiera 62 proc. respondentów – wynika z badania...

zobacz więcej

Autorzy listu podkreślili zasługi uczestników protestu dla całego środowiska niepełnosprawnych. Z zadowoleniem wskazali na zamiany legislacyjne, jakie w wyniku strajku zostały wprowadzone przez rząd.

Jednocześnie zwrócili się z prośbą do Adriana Glinki i Jakuba Hartwicha „o rozważenie przeorientowania (...) protestu i postulatów tak, by zrezygnować z konfliktogennego (jak się okazuje) żądania 500 zł dodatku, na rzecz osiągnięcia rozwiązań cennych dla ogółu osób niepełnosprawnych”.

Wśród propozycji, które należałoby przedstawić rządowi, wymienili m.in: ułatwienia w uzyskaniu pracy osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności, poprawę sytuacji osób całkowicie niesamodzielnych z najcięższymi schorzeniami oraz ich opiekunów poprzez dwukrotne podniesienie świadczenia pielęgnacyjnego (obecnie wynosi 1477 zł).

Wskazali również na konieczność wprowadzenia w trybie pilnym zmian legislacyjnych, które doprowadziłoby do zrównania korzyści finansowych, jakie z tytułu zatrudniania osób niepełnosprawnych osiągają pracodawcy.

W ocenie Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” strajk w Sejmie został upolityczniony.

„To wszystko, to brudne gierki kosztem was i wszystkich osób niepełnosprawnych. Dlatego rozważcie prosimy (...) zawieszenie protestu na czas szczytu, a może i dłużej. Zobaczycie, jak wielu polityków i celebrytów straci empatię do pchania wózków, by za chwilę przyłączyć się do „czarnych protestów” przeciwko takim jak wy - tylko jeszcze nienarodzonym” – czytamy w piśmie.

Jego autorzy wyjaśnili również, dlaczego zwrócili się do Adriana Glinki i Jakuba Hartwicha, czyli niepełnosprawnych biorących udział w proteście, a nie ich rodziców.

„Chcemy także dodać, że jeśli pojawią się ludzie upatrujący w tym liście próbę stworzenia rozłamu między rodzicami protestującymi w Sejmie a ich niepełnosprawnymi dziećmi, to chcemy zawczasu dopowiedzieć, że mają rację. Tak, my chcemy wprowadzić rozłam między wszystkimi rodzicami a ich dziećmi, jeśli rodzice w bezgranicznej miłości nie zauważają, iż ich niepełnosprawne dzieci stały się dorosłymi ludźmi, zdolnymi do pracy i do układania swojej przyszłości” – napisali.

W imieniu Stowarzyszenia list podpisał Marek Stec, Pełnomocnik SON „Podkarpacie” ds. Zatrudniania Osób Niepełnosprawnych.

źródło:

Zobacz więcej