Śledczy: „Masa” korumpował policjanta, który wcześniej go ochraniał

Zarzuty dla Jarosława M. dotyczą m.in. wyłudzania kredytów (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

„Masa” od lat znał policjanta, za którego korumpowanie ma teraz zarzuty. Ten chronił go jako świadka – ujawnia „Rzeczpospolita”. O zatrzymaniu świadka koronnego jako pierwszy poinformował portal tvp.info.

„Masa” trafił na trzy miesiące do aresztu

Jarosław S. ps. Masa trafi na trzy miesiące do aresztu – zdecydował w piątek Sąd Rejonowy w Lublinie. Jak dowiedział się portal tvp.info,...

zobacz więcej

Jarosław Ł. (kiedyś S.), ps. „Masa” – najbardziej znany w kraju świadek koronny, który przed laty pogrążył gang pruszkowski – skusił się na kilkaset tysięcy złotych i kilka dni temu trafił do aresztu pod zarzutem wyłudzenia kredytów, korupcji i płatnej protekcji.

– Zarzuty korupcyjne dotyczą drobiazgów, a kwoty są śmieszne jak na postępowanie przygotowawcze prowadzone od trzech lat – przekonuje mec. Franciszek Piątkowski, adwokat „Masy”, który zapowiedział złożenie zażalenia na areszt klienta.

– Nie wrócę do dawnego życia – zapewniał w wywiadach „Masa”, dając do zrozumienia, że jego przestępcza działalność to już zamknięty rozdział. Jednak – jak twierdzą śledczy – wygląda na to, że stare nawyki wzięły górę.

Osiem zarzutów dla „Masy”: wyłudzenia, łapówki i załatwianie pracy w policji

Jarosław S. ps. Masa usłyszał w Wydziale Zamiejscowym Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie...

zobacz więcej

– Wszędzie mam znajomości, wszystko mogę załatwić – według podsłuchanych rozmów takie deklaracje miały padać z usta "Masy" wielokrotnie. Z zarzutów wynika, że nie były to przechwałki bez pokrycia. A świadek koronny, który przyczynił się do posłania za kratki bossów mafii pruszkowskiej, wciąż był człowiekiem wpływowym – informuje gazeta.

Prokuratura twierdzi, że „Masa” kupował sobie przychylność wysokiej rangi policjanta Zbigniewa G., który w łódzkiej komendzie wojewódzkiej był naczelnikiem Wydziału Wywiadu Kryminalnego – jednej z najbardziej newralgicznych komórek policji.

Świadek koronny regularnie przez rok (od czerwca 2014 do lipca 2015 r.) korumpował go, wręczając dość osobliwe łapówki – środki anaboliczne i dwie tony pelletu (materiał grzewczy) wartości około 1,5 tys. zł.

Dlaczego łapówki w postaci anabolików? Naczelnik o posturze kulturysty mógł wykorzystywać anaboliki na własne potrzeby, uważa jeden ze śledczych.

– Korzyści wręczane były w celu zapewnienia sobie pomocy i przychylności Zbigniewa G. w zakresie podejmowanych z urzędu lub z jego inicjatywy czynności służbowych – uważa Maciej Florkiewicz w Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Według informacji gazety „Masa” poznał Zbigniewa G. przed laty, kiedy ten pracował jeszcze w Centralnym Biurze Śledczym w zarządzie ochrony świadka koronnego. G. był w grupie funkcjonariuszy ochraniających skruszonego gangstera.

– Najwyraźniej naczelnik przekroczył cienką linię, a kontakty służbowe przerodziły się w osobistą znajomość – ocenia jeden z policjantów.

źródło:
Zobacz więcej