Jedna z matek protestujących w Sejmie chciała wyjść. Powstrzymali ją politycy opozycji

Była posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus wśród protestujących (fot. arch. PAP/Jacek Turczyk)

Katarzyna Milewicz, przebywająca w Sejmie w ramach protestu matka dwóch chorych dziewcząt, razem z mężem chciała zrezygnować z okupacji i wrócić do domu – ustalił portal tvp.info. Gdy rodzina była już spakowana, przybiegły do niej Joanna Mucha (Platforma Obywatelska) i Joanna Scheuring-Wielgus (niezrzeszona, była posłanka Nowoczesnej) i zaczęły namawiać kobietę, by jednak została w Sejmie. - Miałam kryzys – przyznaje Milewicz.

Apolityczny protest w Sejmie? „Zróbcie wszystko, aby nikt z PiS-u nie dostał się do samorządu”

– Mam apel do całego społeczeństwa. Zróbcie wszystko, żeby żadna osoba z PiS-u nie weszła do żadnego samorządu! – zaapelowała na konferencji...

zobacz więcej

Protest rodziców niepełnosprawnych (łącznie dziewięć osób) trwa od miesiąca. Rząd już po kilku dniach protestu zrealizował pierwszy postulat zrównania renty socjalnej z najniższą rentą ZUS za niezdolność do pracy. Zaproponował również rozwiązania dotyczące drugiego postulatu ws. dodatku rehabilitacyjnego.

Mimo to liderki protestu, Iwona Hartwich i Anna Glinka, nie odpuszczają i nadal okupują Sejm. Pojawiły się już konkretne wezwania polityczne. - Zróbcie wszystko, żeby żadna osoba z PiS-u nie weszła do żadnego samorządu! – zaapelowała w środę Anna Glinka.

Jak ustalił portal tvp.info, w tym czasie protestem zmęczyła się jedna z matek, Katarzyna Milewicz. Kobieta chciała w środę zrezygnować z okupowania Sejmu i razem z mężem i dwiema córkami wrócić do domu.

Gdy była już spakowana, posłanki Joanna Mucha i Joanna Scheuring-Wielgus zaczęły namawiać ją, by jednak została w Sejmie.

Gdy liderka protestu Iwona Hartwich zobaczyła, że chcemy z nią rozmawiać, próbowała zniechęcić do tego koleżankę. Ostatecznie jednak kobieta potwierdziła nam tę informację.

– Miałam kryzys, przez tak długi czas w zamkniętym pomieszczeniu to normalne. Słabsze dni się zdarzają. Ale jesteśmy zdeterminowani i cel jest taki, się że się nie poddamy. Mam wsparcie koleżanek – powiedziała w rozmowie z nami Katarzyna Milewicz.

źródło:
Zobacz więcej