„Przechodniu, powiedz Polsce...”. 74. rocznica bitwy o Monte Cassino

74 lata temu, 18 maja 1944 r., po niezwykle zaciętych walkach 2 Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa zdobył wzgórze Monte Cassino wraz z ze znajdującym się na nim klasztorem. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Marsze pamięci bohaterskiego rotmistrza. „Polska to Pilecki, nie Jedwabne”

– Młode pokolenia Polaków same sobie postawiły za wzór Witolda Pileckiego. Zmiany, jakie zaszły w Polsce w ostatnich latach, są w jakimś sensie...

zobacz więcej

„Była to dla mnie chwila doniosła – pisał gen. Anders – Rozumiałem całą trudność przyszłego zadania Korpusu. (...) Wykonanie tego zadania ze względu na rozgłos, jaki Monte Cassino zyskało wówczas w świecie, mogło mieć duże znaczenie dla sprawy polskiej. Byłoby najlepszą odpowiedzią na propagandę sowiecką, która twierdziła, że Polacy nie chcą się bić z Niemcami. Oceniałem ryzyko podjęcia tej walki, nieuniknione straty oraz moją pełną odpowiedzialność w razie niepowodzenia. Po krótkim namyśle oświadczyłem, że podejmuję się tego trudnego zadania”. (W. Anders „Bez ostatniego rozdziału”)

Atak wojsk alianckich rozpoczął się 11 maja od silnego ostrzału artyleryjskiego. Po północy na wzgórze ruszyło polskie natarcie. W walkach wzięły udział wszystkie jednostki 2 Korpusu: 3 Dywizja Strzelców Karpackich gen. bryg. Bronisława Ducha, 5 Kresowa Dywizja Piechoty gen. bryg. Nikodema Sulika, 2 Samodzielna Brygada Pancerna gen. bryg. Bronisława Rakowskiego, wspierane przez Armijną Grupę Artylerii płk Ludwika Ząbkowskiego.

Naprzeciw nich stały elitarne jednostki niemieckie: 1 Dywizja Spadochronowa oraz 5 Dywizja Górska.

Walka na otwartym terenie, zaminowanym i obstawionym niemieckimi kryjówkami, spowodowała duże straty w szeregach polskich, pozwoliła jednak na rozpoznanie terenu, ważne przy kolejnych atakach. Wiążąc niemieckie siły, dała także oddziałom brytyjskim możliwość wyparcia Niemców z dolnych rejonów Monte Cassino i z miasta Cassino. Natarcie na wzgórze klasztorne 2 Korpus wznowił 17 maja.

Richard Pipes nie żyje. Historyk miał 94 lata

Zmarł światowej sławy amerykański historyk i sowietolog pochodzenia polsko-żydowskiego, specjalista w zakresie historii Rosji, były doradca...

zobacz więcej

W nocy z 17 na 18 maja dowództwo 1 Dywizji Spadochronowej, na wyraźny rozkaz dowódcy naczelnego wojsk niemieckich we Włoszech feldmarszałka Alberta Kesselringa, rozpoczęło wycofywanie oddziałów ze wzgórza klasztornego.

Rankiem 18 maja 3 Dywizja Strzelców Karpackich zdobyła ostatecznie wzgórze 593. Patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, dowodzony przez ppor. Kazimierza Gurbiela, zajął ruiny klasztoru na Monte Cassino i wywiesił na nich proporczyk pułkowy.

Wkrótce na murach opactwa pojawił się biało-czerwony sztandar, a następnie obok niego flaga brytyjska. Po południu na wzgórzu odegrany został hejnał mariacki.

W czasie walk o Monte Cassino poległo 923 żołnierzy 2 Korpusu Polskiego, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Kilka dni po zdobyciu góry wojska alianckie przełamały linię Gustawa w całym pasie natarcia. 4 czerwca 1944 r. do Rzymu wkroczyły oddziały amerykańskie.

W 1945 r. na Monte Cassino otwarto polski cmentarz wojenny, na którym pochowanych jest - według różnych źródeł – od ok. 1050 do ponad 1070 żołnierzy 2 Korpusu Polskiego. W 1970 r. na Monte Cassino pochowano zmarłego w Londynie gen. Władysława Andersa. Na miejscu wiecznego spoczynku zdobywców Monte Cassino wyryto napis „Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”.

W uroczystościach na Monte Cassino wzięli udział ministrowie obrony i spraw wewnętrznych. Mariusz Błaszczak podkreślał, że bohaterowie, którzy 74 lata temu walczyli w bitwie, przekazali podstawowe wartości, wokół których budowana jest polska tożsamość. Joachim Brudziński dodał, że Monte Cassino jest bardzo ważne dla Polski i wpisuje się w miejsca uświęcone krwią polskiego żołnierza.
teraz odtwarzane
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński o Monte Cassino

źródło:

Zobacz więcej