Doprowadził 22-latka do paraliżu. Zarzuty dla znanego chirurga

Mężczyźnie grozi od dwóch do 12 lat pozbawienia wolności (fot. Shutterstock/sraphotohut)

Prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym i spowodowanie wypadku, w którym 22-letni pieszy doznał ciężkich obrażeń ciała skutkujących paraliżem – to zarzuty, jakie rzeszowska Prokuratura Okręgowa postawiła znanemu rzeszowskiemu chirurgowi Krzysztofowi P. Mężczyźnie grozi od dwóch do 12 lat pozbawienia wolności.

Śmierć rodziny w Świdniku. Wcześniej sprawca zaprosił ich na imprezę

Dwaj zatrzymani w niedzielę mężczyźni przyznali się do tego, że jechali samochodem, który śmiertelnie potrącił trzyosobową rodzinę w Świdniku...

zobacz więcej

Jak poinformował szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Łukasz Harpula, podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Zapowiedział też, że ustosunkuje się do zarzutów po zapoznaniu się z materiałem dowodowym.

Prokuratura zastosowała wobec 48-letniego Krzysztofa P. poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł i zakaz prowadzenia samochodów. Wcześniej odebrano mu już prawo jazdy.

Do wypadku doszło w grudniu 2017 r. w rejonie oznakowanego przejścia dla pieszych na ul. Krzyżanowskiego w Rzeszowie. W wyniku potrącenia 22-letni Kamil doznał poważnych obrażeń ciała, w tym urazu kręgosłupa, uszkodzenia rdzenia kręgowego, co spowodowało jego paraliż. Mężczyzna nie oddycha samodzielnie, robi to za niego respirator. Przeszedł też dwie poważne operacje.

Początkowo postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, jednak od 19 grudnia lekarzowi nie przedstawiono zarzutów, a jedynie odebrano prawo jazdy. W marcu śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa.

Powołała ona zespół biegłych z zakresu ruchu drogowego, którzy mieli ustalić przebieg i okoliczności wypadku. Ich opinia pozwoliła prokuraturze na postawienie zarzutów nie tylko prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym (miał wówczas około 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu), ale też spowodowania w tym stanie wypadku, w którym ciężkich obrażeń ciała doznał pochodzący z Jarosławia rzeszowski student.

źródło:

Zobacz więcej