Zofiówka. Ciało ostatniego z górników odnalezione

Ratownicy odnaleźli ciało ostatniego z poszukiwanych górników w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju. Ciało było uwięzione pod jedną z wielu konstrukcji w zniszczonym tąpnięciem chodniku H10. Prowadzona w ekstremalnie trudnych warunkach akcja ratunkowa trwała 11 dni. Łączny bilans katastrofy to pięć ofiar śmiertelnych.

„Byliśmy nieprzytomni 40 minut. Nie pamiętam, jak przeszliśmy te 500 metrów”

– Piekło. To było piekło. Ale wiedziałem, że przyjdą po nas. Nie ma takiej opcji, aby odpuścili i nas zostawili – opowiadał w programie „Alarm!”...

zobacz więcej

Jak poinformowała w komunikacie Jastrzębska Spółka Węglowa, ratownicy mieli przetransportować odnalezione w nocy ciało do podziemnej bazy, a następnie – na powierzchnię. Oceniono, że operacja ta potrwa kilka godzin, ale już około godz. 3 nad ranem górnik został przetransportowany na powierzchnię.

Do potężnego wstrząsu na głębokości 900 metrów w kopalni Zofiówka doszło 5 maja. W strefie zagrożenia znalazło się 11 górników. Czterej sami wydostali się ze strefy zagrożenia, dwóch kolejnych, uratowanych kilka godzin później, odniosło niegroźne obrażenia.

Ekstremalne warunki

W akcji poszukiwania zaginionej piątki, prowadzonej w ekstremalnych warunkach, uczestniczyło łącznie ponad dwa tysiące ratowników. Zmagali się oni m.in. z wodą, która zalała zniszczony chodnik, blokującymi drogę fragmentami zniszczonych konstrukcji i urządzeń, które niejednokrotnie trzeba było ręcznie usuwać, wysoką temperaturą, metanem. Wsparcia logistycznego udzieliło wiele instytucji; do poszukiwań wykorzystano m.in. psy policji i straży pożarnej, przygotowane do pracy w wodzie, gruzowiskach oraz zawałach.

Woda, która po wstrząsie zalała część wyrobiska, długo uniemożliwiała ratownikom przeszukanie rejonu, w którym uchwycili sygnały z nadajników w górniczych lampach zaginionych. Dzięki doprowadzeniu i uruchomieniu systemu pomp w miniony weekend poziom wody opadł na tyle, że ratownicy w specjalistycznych, wodoszczelnych kombinezonach mogli spenetrować rejom zalanego wcześniej skrzyżowania oraz przodka.

W poniedziałek prezydent Jastrzębia Zdroju Anna Hetman ogłosiła w mieście siedmiodniową żałobę. Podobną decyzję podjął prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon w odniesieniu do wszystkich zakładów i spółek Grupy Kapitałowej.

W dniach po wstrząsie kopalnię odwiedzili prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i minister energii Krzysztof Tchórzewski, a Sejm minutą ciszy uczcił pamięć zmarłych górników.

źródło:
Zobacz więcej