Szczeniaczek okazał się... niedźwiedziem. Rodzina zorientowała się po 2 latach

Szczeniaczek okazał się niedźwiedziem. Zwierzę codziennie pochłaniało skrzynkę owoców i dwa wiadra makaronu (fot. yt/PearVideo)

Kiedy dwa lata temu podczas wakacji Yu Sun kupiła szczeniaczka dla swojej rodziny, była przekonana, że to mastif tybetański. Rasowy pies okazał się jednak… rasowym niedźwiedziem.

Wyniósł delfina z plaży, wzbudzając wściekłość internautów. „Tacy ludzie są jak bestie”

Mężczyzna, który znalazł na plaży zwłoki szablogrzbieta waleniożernego (chroniony w Chinach gatunek delfina), powinien to zgłosić odpowiednim...

zobacz więcej

Wiecznie głodny mastif wyrósł na ponadstukilogramowego niedźwiedzia, którego służby zidentyfikowały później jako zagrożonego wyginięciem niedźwiedzia himalajskiego. Zwierzę było warte na czarnym rynku dziesiątki tysięcy złotych.

Zachowanie „szczeniaczka” od początku wydało się domownikom nieco dziwne.

Apetyt „psa” był ogromny. Jak relacjonowała Yu Sun, mieszkająca w pobliżu chińskiego miasta Kunming, zwierzę codziennie pochłaniało skrzynkę owoców i dwa wiadra makaronu.

Jednak rodzina ostatecznie dostrzegła swoją pomyłkę, kiedy zwierzę nie przestawało rosnąć i zaczęło wykazywać talent do chodzenia na dwóch nogach.  



Opiekę nad niedźwiedziem przejęło centrum ds. opieki nad dzikimi zwierzętami po tym, jak rodzina skontaktowała się z nim, prosząc o pomoc. Pracownicy centrum, którzy przyjechali po „pieska”, przestraszyli się na widok stukilogramowego niedźwiedzia, który na co dzień mieszkał z rodziną w domu. Ze względów bezpieczeństwa zwierzę zostało uśpione na czas transportu.

źródło:
Zobacz więcej