„Byliśmy nieprzytomni przez 40 minut. Nie pamiętam jak później przeszliśmy te 500 metrów”

– Piekło. To było piekło. Ale wiedziałem, że przyjdą po nas. Nie ma takiej opcji, aby odpuścili i nas zostawili – opowiadał w programie „Alarm!” Łukasz Baranowski, jeden z uratowanych górników kopalni Zofiówka. – Gdy mnie wyciągnęli, zrozumiałem, że wielu osobom zależy na mnie. Że żona bardzo mnie kocha, a rodzina jest najważniejsza – dodał Mateusz Obrzut, drugi z ocalonych.