Rosyjskie reklamy na Facebooku miały dzielić Amerykanów. Ujawniono ich treść

Rosyjskie reklamy miały rozbudzić obawy i frustracje użytkowników, wpływając w ten sposób na ich decyzje wyborcze (fot. Zach Gibson/Getty Images)

Stała Komisja ds. Wywiadu Izby Reprezentantów USA upubliczniła treść 3 tys. reklam z Facebooka, które na platformie wykupiła prokremlowska grupa Internet Research Agency. Celem reklam było wywarcie wpływu na wybory prezydenckie w USA z 2016 r.

Cambridge Analytica bankrutuje. „Medialne oblężenie odstraszyło klientów”

Zamieszana w gigantyczny skandal z Facebookiem firma doradcza Cambridge Analytica oraz jej brytyjska spółka-matka SCL Elections ogłosiły...

zobacz więcej

– Rosjanie chcieli podzielić Amerykanów ze względu na kolor skóry, kraj pochodzenia, a także poparcie dla partii politycznej. Chcieli rozbudzić największe frustracje Amerykanów i skierować je na sprawy polityki po to, by zyskać wpływ na myślenie, zachowanie i oddane głosy – twierdzi reprezentujący Komisję Adam Schiff z Partii Demokratycznej.

Początkowo socjotechnika, z której korzystano w konstrukcji przekazów reklamowych była mało skomplikowana, a reklamy obejmowały swoim zasięgiem duże grupy społeczne; np. wszystkich użytkowników Facebooka mieszkających na terenie Stanów Zjednoczonych. Reklamy okazały się jednak niewystarczająco skuteczne.

Lepsze taktyki

W 2017 roku techniki manipulacji przekazem były już bardziej skomplikowane, a same reklamy - ukierunkowane na lepiej zdefiniowane grupy społeczne: mieszkańców określonych miast, osoby wykonujące konkretny zawód, czy pracujących dla ściśle zdefiniowanych pracodawców (w tym również dla samego Facebooka).

Rosjanie w swoich działaniach obrali przede wszystkim taktykę poruszania palących spraw społecznych, które silnie polaryzują społeczeństwo. Wśród tematów takich znalazły się m.in. nielegalna imigracja i brutalność policji.

Facebook chce łączyć singli w pary. Wprowadzi serwis randkowy

Facebook wkrótce zaoferuje swoje pierwsze narzędzie umożliwiające randkowanie – poinformował we wtorek twórca tego portalu społecznościowego Mark...

zobacz więcej

Internet Research Agency nie tylko emitowała reklamy w serwisie Facebooka, ale także zachęcała użytkowników platformy do spotkań w realnym świecie (na wiecach związanych z silnie polaryzującą społeczeństwo tematyką), a także przekazywania danych osobowych poprzez wypełnianie ankiet czy dzielenie się zdjęciami określonego rodzaju (które potem mogły być wykorzystywane m.in. do podrabiania dokumentów).

Z upublicznionych reklam wynika, że jedynie niewielka ich część dotyczyła bezpośrednio wyborów prezydenckich. Te, które poruszały tematykę rywalizacji kandydatów przed wyborami, atakowały i oczerniały kandydatkę Demokratów, Hillary Clinton, a także generowały krytykę wobec rządu federalnego USA.

Skandal na Facebooku

Facebook o rosyjskich operacjach informacyjnych po raz pierwszy informował we wrześniu ubiegłego roku. Firma potwierdziła wówczas, że na platformie wykryto 470 kont powiązanych z petersburską, prokremlowską „fabryką trolli” Internet Research Agency, która zajmowała się emisją reklam propagandowych na Facebooku i Instagramie w latach 2015-17.

Informacje te ściągnęły krytykę na Facebooka, a także inne platformy społecznościowe (chcąc wywrzeć wpływ na decyzje polityczne Amerykanów, Rosjanie korzystali także z Twittera oraz Google'a).

źródło:

Zobacz więcej