Zatrzymanie tak, kajdanki – nie. Sąd wydał postanowienie ws. Frasyniuka

Sąd wskazał, że za zasadnością czynności prokuratora przemawia analiza całości zgromadzonego materiału dowodowego (fot. arch. PAP/Aleksander Koźmiński)

Zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Władysława Frasyniuka było w pełni zasadne i legalne; sąd nie zakwestionował czynności, na które wpływ miał prokurator - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński.

„Wyrażali własną opinię”. Sąd o blokadzie marszu smoleńskiego

Warszawski sąd rejonowy umorzył sprawę 22 osób – wśród nich Władysława Frasyniuka – obwinionych o blokowanie comiesięcznego marszu smoleńskiego 10...

zobacz więcej

Prok. Łapczyński odniósł się w ten sposób do postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Ten po rozpoznaniu zażalenia obrońcy Frasyniuka mec. Piotra Schramma na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury 14 lutego jego klienta oraz zastosowanie wobec niego środków przymusu bezpośredniego uznał, że zastosowanie wobec Frasyniuka kajdanek było działaniem bezzasadnym.

Wobec byłego opozycjonisty toczy się postępowanie związane z wydarzeniami z 10 czerwca zeszłego roku i kontrmanifestacją wobec comiesięcznego marszu smoleńskiego.

W połowie lutego Frasyniuk został zatrzymany przez policję w swoim domu we Wrocławiu. Następnie zawieziono go do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy, gdzie prokurator warszawskiej prokuratury okręgowej przedstawił mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie i przesłuchał go w charakterze podejrzanego. Przesłuchanie trwało 10 minut, po czym były opozycjonista został zwolniony do domu.

– Sąd wydał postanowienie stwierdzając, że stosowanie kajdanek było działaniem bezzasadnym i bezprawnym policji, nie miała ona prawa stosować wobec pana Frasyniuka kajdanek – informował we wtorek mec. Schramm mówiąc o rozstrzygnięciu w sprawie złożonego zażalenia.

Zdaniem adwokata jego klient nie dawał podstaw, by używać wobec niego kajdanek - ani swoim zachowaniem, ani sposobem odnoszenia się do policji. – To wszystko potwierdzało - zdaniem sądu - tezę, którą my stawialiśmy, że nawet gdyby przyjąć, że policja chce zatrzymać, to wcale kajdanek stosować nie musi – mówił adwokat. Przyznał jednocześnie, że sąd nie zakwestionował legalności samego zatrzymania.

Frasyniuk: Nie zmieniłem stanowiska, nie stawię się na przesłuchanie

– Moje stanowisko nie uległo zmianie,nie stawię się na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze – zapowiedział Władysław Frasyniuk. – Problem nie...

zobacz więcej

Według prokuratora Łapczyńskiego stołeczny sąd wskazał, że za zasadnością czynności prokuratora przemawia analiza całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wynika z niego, że podejrzanemu trzykrotnie wysyłano wezwanie celem stawienia się do prokuratury, czego podejrzany, wbrew obowiązkowi, nie uczynił.

– Tym samym sąd stwierdził, że podniesiony w zażaleniu obrońcy podejrzanego zarzut nielegalności oraz niezasadności zatrzymania nie zasługuje na uwzględnienie – powiedział.

– W ocenie sądu podejrzany został zatrzymany legalnie, przez uprawniony organ i na podstawie postanowienia prokuratora, mającego umocowanie w obowiązujących przepisach Kodeksu postępowania karnego. (...) Sąd podkreślił, że nie zasługuje na uwzględnienie podniesiony w zażaleniu zarzut uznania za bezprawne zatrzymania podejrzanego we wczesnych godzinach porannych - wskazał prokurator.

Łapczyński wyjaśnił, że, „zatrzymany został poinformowany o przyczynach zatrzymania i przysługujących mu prawach, z zatrzymania sporządzono protokół, nie został również przekroczony maksymalny czas zatrzymania, wynoszący 48 godzin, który w tym przypadku wyniósł około dwóch godzin”.

źródło:

Zobacz więcej