Nowoczesna bez Scheuring-Wielgus. Posłanka opuszcza partię

Przedstawicielka protestujących w Sejmie opiekunów osób niepełnosprawnych Iwona Hartwich i posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus (fot. PAP/Leszek Szymański)

Joanna Scheuring-Wielgus opuszcza Nowoczesną. O swojej decyzji poinformowała w programie „Jeden na jeden” TVN24. Wyjaśniła, że przyczyną jest zakaz wypowiadania się w sprawie osób niepełnosprawnych, jaki nałożyło na nią kierownictwo partii. Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer odnosząc się do tych słów zapewniła, że takiego zakazu nie było.

Troje posłów zawiesiło członkostwo w klubie Nowoczesnej

Troje posłów: Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Schmidt i Krzysztof Mieszkowski zawiesili członkostwo w klubie Nowoczesnej. Powodem jest postawa...

zobacz więcej

– Decyzja jest przemyślana. Jak się gra w pewnej orkiestrze i każdy odpowiada za swój instrument, to nie można nagle gitary zamieniać na puzon. (…) Nie chcę grać w takim zespole – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus w TVN24.

Informację o opuszczeniu partii posłanka zamieściła również na Twitterze. „Odchodzę z .N, ale nie odchodzę z polityki” – napisała, publikując zdjęcie przeciętej legitymacji partyjnej.

„Będę wolnym elektronem”

– Dostałam zakaz wypowiadania się na temat osób niepełnosprawnych w Sejmie. To w zasadzie była przekroczona czerwona linia, ponieważ od 21 dni jestem z niepełnosprawnymi i wydawać by się mogło, że to ja powinnam być osobą, która prezentuje stanowisko klubu. (…) Poczułam tak, jak w tym momencie, kiedy marszałek Kuchciński wyłącza mi mikrofon – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.

Dodała, że „będzie wolnym elektronem”. – Na razie będę się cieszyć z tego, że jestem posłem niezależnym i będę miała ochotę przyjeżdżania do Sejmu, bo od pewnego czasu przyjazd do Sejmu wiązał się z tym, że mi po prostu nie chciało się pracować w klubie – wyjaśniła.

Jak mówiła, na razie nie widzi się w żadnym klubie i nie zamierza przechodzić do Platformy, jednak będzie wspierała poszczególnych kandydatów w wyborach samorządowych.

Sowa o odejściu Scheuring-Wielgus: W żaden sposób nie była blokowana

– Totalna opozycja, totalna klapa i totalne pośmiewisko – mówiła w programie „Minęła 8” Anna Krupka (PiS), komentując odejście z Nowoczesnej Joanny...

zobacz więcej

Lubnauer: Nie było zakazu

– Joanna Scheuring-Wielgus nie dostała zakazu wypowiadania się, zaproponowałam jej konferencję prasową ws. problemów osób niepełnosprawnych – powiedziała w rozmowie z PAP szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Oceniła, że Scheuring-Wielgus wybrała najgorszy z możliwych momentów na odejście z Nowoczesnej – „dlatego, że następuje w tej chwili pewna konsolidacja opozycji i cel jest jasny – wygrana w wyborach samorządowych”.

Lubnauer podkreśliła, że to nie jest czas na rozdzielanie, tylko czas na łączenie.
– Natomiast poza tym wszystkim argument, który podała, jest całkowicie nieprawdziwy, ponieważ nie jest prawdą, że dostała zakaz wypowiadania się, wręcz odwrotnie - proponowałam jej wczoraj rano organizację konferencji prasowej w sprawie problemów osób niepełnosprawnych. Odmówiła – powiedziała Lubnauer.

Dopytywana, czy wie coś na temat ewentualnych rezygnacji kolejnych posłów z członkostwa w Nowoczesnej, Lubanuer powiedziała, że inne osoby nie informowały jej o chęci odejścia. – Natomiast nie jest chyba tajemnicą, że nie wszystkie osoby pogodziły się z wynikami jesiennych demokratycznych wyborów w Nowoczesnej. Ale większość naszych członków rozumie, jakie są priorytety: wybory. Ja konsekwentnie buduję koalicję, to kwestia odpowiedzialności politycznej – powiedziała przewodnicząca Nowoczesnej. Podkreśliła, że „każde działanie na rozłam w tej chwili w ramach opozycji to jest działanie na korzyść PiS”.

Petru: Nowoczesna nie będzie już taka sama

– Nowoczesna bez Joanny Scheuring-Wielgus nie będzie już taka sama; jej odejście świadczy o tym, że w partii nie umiano wykorzystać jej potencjału. W pewnym sensie ją wypchnięto, to olbrzymia strata – powiedział w Sejmie były przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru.

Dopytywany, czy to wina obecnego kierownictwa partii, Petru odparł, że „zawsze szef odpowiada za wszystko”. – Ja odpowiadałem za Nowoczesną do momentu, kiedy utraciłem przywództwo; w sumie też odpowiadam dzisiaj za to wszystko – dodał. Zaznaczył, że szef partii powinien umieć rozmawiać również z ludźmi, z którymi się nie zgadza.

źródło:
Zobacz więcej