„Przetrzymywanie niepełnosprawnych w Sejmie naraża ich na pogorszenie stanu zdrowia”

Protest w Sejmie (fot. arch. PAP/Marcin Obara)

Bernadeta Krynicka, prywatnie matka osoby z zespołem Downa wskazuje, że protest zagraża biorącym w nim udział osobom niepełnosprawnym. - Nie wiem, dlaczego ani rzecznik praw dziecka, ani rzecznik praw obywatelskich nie podjęli żadnych działań w tej sprawie - mówi posłanka Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z portalem tvp.info

PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych

Klub PiS złożył w środę w Sejmie projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zakłada on...

zobacz więcej

Portal tvp.info: Pani poseł, część mediów oburzyła Pani wypowiedź, że znalazłaby Pani paragraf na rodziców, którzy przetrzymują swoje dzieci w Sejmie w niegodnych warunkach.

Bernadeta Krynicka: Jako matka osoby niepełnosprawnej, jednocześnie z wykształcenia pielęgniarka i pedagog uważam, że przetrzymywanie tych ludzi przez tyle tygodni w Sejmie oznacza narażanie tych osób na pogorszenie stanu zdrowia. Przypominam, że są to osoby bardzo wrażliwe. Wśród znanych mi matek osób niepełnosprawnych nie znam ani jednej, która naraziłaby swoje dziecko na taką sytuację. TVN24 nagrał dwóch niepełnosprawnych chłopców, bardzo inteligentnych, którzy twierdzili, że przebywają w Sejmie dobrowolnie. Trzeba mieć świadomość, że takie osoby pozostają pod bardzo silnym wpływem swoich bliskich czy opiekunów i to, co mówią, nie musi być miarodajne. Ponadto pojawia się pytanie, czy niektóre z tych osób nie są ubezwłasnowolnione. My tego nie wiemy, ale rodzice to wiedzą.

Nie wiem, dlaczego ani rzecznik praw dziecka, ani rzecznik praw obywatelskich nie podjęli żadnych działań w tej sprawie.

Może więc sytuacja osób niepełnosprawnych i ich opiekunów jest tak dramatyczna, że podjęli takie działania, licząc się z tym ryzykiem?


Jeśli chodzi o kwestie finansowe: część matek rezygnuje z pracy zawodowej, by opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem. Suma wszystkich zasiłków i świadczeń może w takiej sytuacji sięgać 3200 zł. W Łomży, gdzie mieszkam, i chyba nie tylko, jest to już suma na tyle spora, że podejmowanie pracy nie jest konieczne. Jeśli chodzi o rodziców pracujących: ja wróciłam do pracy krótko po urodzeniu córki, która ma zespół Downa. Córka niedługo skończy 24 lata. Cały czas chodzi do szkoły, gdzie ma zapewnioną opiekę do godziny 16:00, może korzystać z turnusów rehabilitacyjnych, z wycieczek, gdzie odpłatny jest tylko transport, jest jeszcze szereg innych form pomocy: domy samopomocy środowiskowej, warsztaty terapii zajęciowej. Tutaj bardzo wiele zależy od samorządów.

Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” wzywa do zakończenia protestu

Komitet Protestacyjny Rodziców Osób Niepełnosprawnych chce wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500 złotych miesięcznie.

zobacz więcej

Jak wspomniałam, dwóch chłopców, których pokazywano w TVN24, to są osoby inteligentne. Gdyby te mamy ich odpowiednio przygotowały, sądzę, że byłoby możliwe podjęcie przez nich pracy. Osoba niepełnosprawna może zarobić nawet do blisko 3000 zł. Moja córka niebawem będzie korzystała z takiego rozwiązania. Zamiast tego te dzieci są przetrzymywane w Sejmie w warunkach, które są dla nich szkodliwe. Jest to po prostu hańbiące.

Czy dostrzega Pani w środowisku osób niepełnosprawnych i ich rodzin poparcie dla protestu?

Nie znam nikogo w tym środowisku, kto by go popierał. O stosunku środowiska do protestujących świadczy też list otwarty Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” do protestujących w Sejmie.

Mamy do czynienia z osobami, które zostały podstępnie wprowadzone do Sejmu i przebywają tam nielegalnie. Zresztą nawet z punktu widzenia postulatów – zostały one spełnione, a nawet więcej niż spełnione. Decyzja zniesienia limitu refundowania rehabilitacji i zaopatrzenia medycznego oznacza w przypadkach wielu pokrycie kosztów znacznie przewyższających 500 zł, którego żądali protestujący. Należy też podkreślić, że jest to pierwszy rząd, który tak szybko zareagował na postulaty dotyczące osób niepełnosprawnych.

Mimo to protestujący wciąż są w Sejmie. Jaka może być ich motywacja?


Podejrzewam, że otrzymują po prostu za to dniówki. Biorąc pod uwagę szkodliwość tego działania dla ich dzieci, jest to po prostu karygodne i hańbiące.

  
Dziękuję za rozmowę.

źródło:
Zobacz więcej