RAPORT

Kampania 2020

Czesi chcą po swojemu wykorzystywać fundusze unijne

Premier Czech Andrej Babisz chce zmian w sposobie wykorzystywania środków unijnych (fot. Lukas Kabon/Anadolu Agency/Getty Images)

Republika Czeska będzie starać się o wykorzystywanie funduszy europejskich zgodnie ze swoimi potrzebami – oświadczył premier Andrej Babisz. W przyszłym budżecie Czesi chcą mieć większy wpływ na wykorzystywanie środków.

Projekt unijnego budżetu gotowy. KE chce uzależnienia wypłat od przestrzegania praworządności

Komisja Europejska zaakceptowała projekt unijnego budżetu na lata 2021-2027, który ma wynieść niecałe 1,3 biliona euro. Jednocześnie zaproponowała...

zobacz więcej

Zaproponowany przez Komisję Europejską budżet zakłada m.in. trzykrotny wzrost wydatków na ochronę granic, migrację i politykę azylową. Miałoby się to stać kosztem 5-proc. ograniczenia wydatków na wspólna politykę rolną i o mniej więcej o 7 proc. na politykę spójności, czyli na wyrównywanie różnic między nowymi a starymi krajami Unii. Środki z tych funduszy trafiały m.in. do Republiki Czeskiej.

Premier Babisz powiedział, że Czechy będą się starały, aby w przyszłości miały większy wpływ na wykorzystanie przyznanych środków zgodnie z potrzebami. – Mamy problem z tym, że nie wykorzystujemy przyznanych środków na to, na co je dostaliśmy i nie wykorzystujemy 11 mld koron (prawie pół mld euro) z różnych programów – stwierdził.

– Jak chcemy wydawać na służbę zdrowia lub szkolnictwo, gdy mamy nadwyżkę, to musimy prosić o zgodę. W przyszłości chcemy, żeby przyznawali nam pieniądze według naszego życzenia i potrzeb – podkreślił Babisz.

Rokowania na ten temat mogłyby mieć miejsce podczas majowego szczytu Unii w Bułgarii. Babisz powiedział, że Czechy chcą także wiedzieć, na co konkretnie mają być wydatkowane środki przeznaczone na bezpieczeństwo.

Opozycyjni europosłowie prawicowej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) odrzucili planowane powiązanie budżetu z zasadami państwa prawa. „Musimy odrzucić planowane powiązanie funduszy z jakimiś niejasno zdefiniowanymi »europejskimi wartościami« albo »rządami prawa«. Nie oznaczają one w rzeczywistości nic innego jak tylko starania KE lub innych graczy o narzucenie »jedynie słusznego« poglądu na integrację europejską i o wpływanie na politykę w niektórych krajach członkowskich” – napisał w komunikacie prasowym eurodeputowany ODS Jan Zahradil. Według niego i innych europosłów ODS fundusze europejskie mogą być środkiem do „szantażowania nieposłusznych państw”.

źródło:

Zobacz więcej