Ekspert: Rosja straciła ponad 50 mld USD z powodu konfliktu z Ukrainą

Ukraińscy żołnierze na tle pocisku „ziemia-powietrze” w bazie lotniczej pod Kijowem (fot. Reuters/Stringer)

Spowodowane trwającym od 2014 r. konfliktem zerwanie więzi gospodarczych z Ukrainą i konieczność inwestowania w zaanektowany Krym kosztowały Rosję ponad 50 mld dolarów. Nawet jeśli wzajemne stosunki ulegną normalizacji, nie będzie można już mówić o statusie „bratnich narodów” – uważają rosyjscy eksperci.

Gazprom odmawia Ukrainie dostarczania gazu

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew oświadczył, że rosyjski koncern od 1 marca nie dostarcza gazu Ukrainie z powodu braku dodatkowego...

zobacz więcej

Do 2014 roku Ukraina zawsze znajdowała się w pierwszej szóstce kierunków rosyjskiego eksportu. Jednak faktyczne jej znaczenie było dla Rosji jeszcze większe ze względu na dywersyfikację tego eksportu.

Ile zatem kosztowało likwidowanie przez ostatnie cztery lata ukraińsko-rosyjskich relacji handlowych i gospodarczych, współpracy w przemyśle czy obecności biznesu rosyjskiego na Ukrainie? Takie pytanie zadali sobie specjaliści z grupy eksperckiej Dialog Europejski. Opublikowała ona raport „Rosja - Ukraina: cena rozwodu” autorstwa Siergieja Kulika, który szacuje straty po stronie rosyjskiej

W 2011 roku obroty handlowe między Rosją i Ukrainą osiągnęły najwyższy poziom i wyniosły 50,6 mld dolarów. W 2013 roku spadły do 39,6 mld dolarów. Gdyby Moskwa nie zaczęła stawiać przeszkód w podpisaniu przez Kijów umowy stowarzyszeniowej z UE, obroty te dalej obniżałyby się, ale w niewielkim tempie. Natomiast po dramatycznym zerwaniu relacji rosyjski eksport na Ukrainę zmniejszył się trzykrotnie, z 24 do 8 mld dolarów.

Przemysł obronny: ścisłe więzi od czasów sowieckich

Kulik przypomina, że ścisła współpraca zarówno naukowo-techniczna, jak i produkcyjna łączyła rosyjski i ukraiński przemysł obronny jeszcze w ramach ZSRS. Więzi te utrzymały się po rozpadzie tego państwa. Natomiast po 2014 r. „zerwanie kontaktów zagroziło 589 rosyjskim przedsiębiorstwom obronnym i 79 ukraińskim. Udział Rosji we współpracy wojskowo-technicznej Ukrainy stanowił około 80 proc.” – stwierdza raport. Udział Ukrainy w przemyśle obronnym Rosji stanowił przed 2014 rokiem tylko około 4 proc., natomiast obejmował kluczowe dla Rosji towary, np. elementy międzykontynentalnych rakiet balistycznych.

Według autora raportu zastępowanie importu produkcją krajową w kompleksie przemysłowo-obronnym, utrata zamówień dla ukraińskich przedsiębiorstw cywilnych oraz ryzyko dla sektora bankowego kosztowały Rosję 50 mld USD, czyli pięć razy więcej niż oczekiwane straty wynikające ze stowarzyszenia Ukrainy z UE.

Most spiął już brzegi Krymu i Rosji. Ukraina zaskarży inwestycję

Przęsła drogowej części mostu nad Cieśniną Kerczeńską, łączącego Rosję z anektowanym Krymem, są już gotowe. Rosyjskie media wskazują, że prace nad...

zobacz więcej

Ponadto – i to mimo miliardowych inwestycji z budżetu państwa rosyjskiego w zaanektowany Krym – nie udało się ożywić wzrostu ekonomicznego na półwyspie. Zależność regionu od dotacji z Moskwy rośnie z każdym rokiem. W 2018 roku dochody Krymu w 77 proc. pochodzą z subwencji.

Koniec wojny nie oznacza końca kłopotów

Ekspert wskazuje też, że ewentualne zakończenie „gorącej” fazy konfliktu w Donbasie może stać się dla Rosji kolejnym problemem, bo ten region nie jest jej obojętny także w wymiarze czysto ekonomicznym. Gospodarka, która istniała tam od czasów ZSRR, czyli przemysł węglowy, metalurgiczny i chemiczny, nie może już być przywrócona do poprzedniego stanu. Straty poniósł kapitał ludzki: wielu mieszkańców wyjechało. Oznacza to, że konieczne będzie poszukiwanie nowego oblicza gospodarczego regionu i sposobów odbudowy Donbasu.

Kulik ocenia, że coraz mniej jest wątpliwości, iż proces „rozwodu” Rosji z Ukrainą będzie trwał nadal. „Polityka odchodzenia od wzajemnej zależności nabrała dość wysokiego tempa” - twierdzi Kulik. Nawet jeśli nastąpi ocieplenie polityczne, zmiana tego kursu jest mało prawdopodobna ze względu na to, jak wiele zainwestowano dotąd w proces wzajemnego izolowania gospodarek. Po czterech latach Ukraina znajduje się w zapaści finansowej, a Rosja osłabiona jest stratami finansowymi, zachodnimi sankcjami i stagnacją gospodarki.

Komentując te ustalenia, inny ekspert grupy Dialog Europejski, rosyjski ekonomista Jewgienij Gontmacher, wyraził przekonanie, że prędzej czy później relacje z Ukrainą ulegną normalizacji. Nigdy jednak nie będzie to już status „bratnich narodów”, a idea wspólnoty będzie należała do przeszłości.

źródło:

Zobacz więcej