Były szef CBA zamieszany w aferę taśm z „Sowy i Przyjaciół” przegrał w sądzie

Były szef CBA Paweł Wojtunik w sądzie (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell )

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Pawła Wojtunika na cofnięcie mu poświadczeń bezpieczeństwa, czyli dostępu do informacji niejawnych – donosi Onet. Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego zapowiedział, że jego walka na tym wyroku się nie skończy.

„Donald dał zielone światło”. Wątek Ciechu na taśmach z restauracji Sowa & Przyjaciele

Wątek prywatyzacji Ciechu wypłynął w 2014 roku przy okazji publikacji taśm z restauracji Sowa & Przyjaciele oraz Pałacyku Sobańskich. TVP Info...

zobacz więcej

19 kwietnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok oddalający skargę Pawła Wojtunika na decyzję Prezesa Rady Ministrów w sprawie cofnięcia mu poświadczeń bezpieczeństwa osobowego. Rozstrzygnięcie sądu oznacza, że w mocy pozostają decyzje ministra koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, który w maju zeszłego roku utrzymał w mocy cofnięcie dostępu do informacji niejawnych.

Wojtunik w skardze do WSA wytykał nowemu szefowi ABW Piotrowi Pogonowskiemu, który odebrał mu certyfikat, „wielokrotne złamania prawa”. Twierdził, że ustawa o ABW została bezwzględnie wykorzystana jako narzędzie w walce politycznej, służące do usunięcia ze stanowisk osób niezależnych od obecnej władzy.

Były szef CBA zapowiedział, że jego walka na wyroku WSA się nie kończy. – Po otrzymaniu orzeczenia, a jest ono nieprawomocne, wystąpię zgodnie z przysługującymi mi prawem o uzasadnienie i z całą pewnością będę składać skargę kasacyjną do NSA, w ramach której będę dalej dochodzić swoich racji – zaznaczył Wojtunik.

W listopadzie 2015 r. Paweł Wojtunik podał się do dymisji z powodu rozpoczęcia przez ABW postępowania kontrolnego dotyczącego jego rozmowy z byłą wicepremier, minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską, nagranej w czerwcu 2014 r. w warszawskiej restauracji Sowa i Przyjaciele.

Po trwającym rok postępowaniu ostatecznie cofnięto Wojtunikowi certyfikat bezpieczeństwa, uzasadniając, że „nie daje on rękojmi zachowania tajemnicy”. Były szef CBA odwołał się od tej decyzji do premier Beaty Szydło, lecz została ona podtrzymana.

źródło:

Zobacz więcej