Szydło: Nie możemy pozwolić, by na oczach świata umierało bezbronne dziecko

– Cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać i jeżeli Europa nie wróci do swoich korzeni, do wartości, pewnie takich zdarzeń będzie się pojawiało coraz więcej; ludzie będą się przyzwyczajali. Zdecydowanie Komisja Europejska powinna zareagować. Powinna zareagować też Rada Europejska. Nie możemy pozwolić, żeby na oczach całego świata umierało bezbronne dziecko i nie było żadnej woli pomocy – powiedziała w „Kwadransie politycznym” wicepremier ds. społecznych Beata Szydło. W ten sposób skomentowała historię dwuletniego Alfiego Evansa.

Amnesty International ws. Alfiego Evansa: Nie możemy się zaangażować

W internecie zawrzało po tym, jak głos ws. Alfiego Evansa zabrało Amnesty International Polska, „Nie mamy możliwości zaangażowania się, nie mamy...

zobacz więcej

– Myślę że u nas w Polsce ludzie nie mogą sobie wyobrazić, jaka to jest sytuacja, że rodzice nie mogą podjąć decyzji co do swojego dziecka. Rzecz niebywała, że dziecko, które żyje, które walczy o życie, nie ma możliwości, by być leczonym. Na Twitterze jego tata pokazuje, że Alfie funkcjonuje; jest dzieckiem, które powinno być leczone – powiedziała Beata Szydło.

Wicepremier wyjaśnia, że kiedy w sejmie pytała „Dokąd zmierzasz, Europo?”, było to związane z innymi wydarzeniami, jednak w obecnej sytuacji „te słowa są jeszcze bardziej wymowne i jeszcze mocniej brzmią”.

– Jesteśmy w takim momencie, kiedy Europa odchodząc od fundamentalnych wartości chrześcijańskich, które ją budowały i które dawały jej możliwość rozwoju i zaopiekowania obywatelami, po prostu już się zupełnie zagubiła. To kolejny dowód na to, że cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać – powiedziała.

– Zaproponuję dzisiaj na posiedzeniu panu premierowi i kolegom, członkom Rady Ministrów, żebyśmy zaproponowali pomoc dla rodziców, by w jakiś sposób ich wesprzeć, ale też zwrócić uwagę opinii publicznej w Europie i w Wielkiej Brytanii na to nieszczęście, które na naszych oczach się rozgrywa – dodała Wicepremier.

Jak tłumaczyła Szydło, „ktoś może powiedzieć, że to będzie tylko pusty, symboliczny gest”, jednak ważne jest, by pokazać, „że są kraje, które są gotowe nieść pomoc”, dodając, że „jest w tej chwili reakcja rządu włoskiego”.

– (…)Jeżeli ktoś mówi o sobie „jestem Europejczykiem”, to my, Europejczycy, powiedzmy to głośno i spróbujmy stworzyć właśnie takie wsparcie i grono ludzi, którzy będą się upominali o pomoc dla Alfiego – powiedziała wicepremier.

źródło:
Zobacz więcej