„Skończył się czas, gdy Polska i sąsiedzi musieli być cicho i słuchać starszych”

– Grupa Wyszehradzka to format, który przychodzi z własnymi pomysłami i propozycjami. Cieszę się, że skończył się ten czas, kiedy Polska, Słowacja i inni nasi sąsiedzi mogli być uważani za takich małych żaków, którzy muszą być cicho i słuchać, co mówią starsi. Rozwijamy się bardzo i możemy przynosić coś, z czego wezmą przykład starsze i bardziej rozwinięte kraje Unii – mówił w „Gościu Wiadomości” TVP premier Słowacji Peter Pellegrini, który odwiedził Polskę.

Podpisano umowę na wykonanie koncepcji programowej Via Carpatia

Ponad 8,4 mln zł kosztować będzie wykonanie koncepcji programowej z pełnym rozpoznaniem geologicznym dla 18-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej...

zobacz więcej

Premier Peter Pellegrini przekonywał, że spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim było owocne, tym bardziej, że obaj panowie znają się jeszcze z czasów, gdy pełnili funkcje wicepremierów w rządach swoich krajów.

– Bardzo się cieszę, że Słowacja ma na północy takiego dobrego przyjaciela – mówił Pellegrini.

Pieniądze na zachętę

Peter Pellegrini zaznaczył, że Polska może liczyć na jego kraj w sporze z Komisją Europejską. Według słowackiego premiera najważniejszy jest konstruktywny dialog, a nie sankcje.

– Jestem przekonany, że nie dojdzie do głosowania art. 7. Jestem pewien, że ten kompromis się osiągnie – podkreślał.

Premier Słowacji odniósł się także do zapowiedzi skierowania pieniędzy unijnych do krajów, mających problem z emigrantami.

– Oczywiście, że należy reagować na takie wyzwania. Z drugiej strony jestem przekonany, że polityka spójności i fundusze strukturalne są po to, by wyrównać różnice regionalne. Pieniądze należy słać tam, gdzie są potrzebne. Jak popatrzymy na poziom życia w Polsce czy na Słowacji i porównamy z poziomem życia w starych krajach Unii, to widać różnice. Naszym krajom potrzebne są struktura kolejowa i drogowa – mówił.

Jednocześnie Pellegrini zaznaczył, że nie można karać żadnego kraju za to, że nie chce przyjąć na swój teren imigrantów.

– Zgodziłbym się, żeby w ramach budżetu miałaby być jakaś rezerwa, która byłaby taka pozytywną motywacją dla wszystkich, którzy mają do czynienia z imigrantami. Ale nie używajmy europejskiego budżetu jako kary dla tych, którzy inaczej widzą ten problem – dodał.

Premier Słowacji podał się do dymisji

Prezydent Słowacji potwierdził, że przyjmie dymisję premiera Roberta Fico w związku z kryzysem politycznym wywołanym zamordowaniem dziennikarza...

zobacz więcej

Koniec pouczania

Premier Słowacji zwrócił uwagę na rosnącą pozycję Grupy Wyszehradzkiej w Unii Europejskiej.

– To format, który przychodzi z własnymi pomysłami i propozycjami. Cieszę się, że skończył się ten czas, kiedy Polska, Słowacja i inni nasi sąsiedzi mogli być uważani za takich małych żaków którzy muszą być cicho i słuchać, co mówią starsi. Rozwijamy się bardzo i możemy przynosić coś, z czego wezmą przykład starsze i bardziej rozwinięte kraje Unii – mówił Pellegrini.

Jego zdaniem Unia Europejska jest projektem, który zakończył się sukcesem i stworzył dobre warunki do bezpiecznego życia. Jest jednak przeciwny, by UE zmieniała się w superpaństwo. Przyznał, że skoro weszliśmy do takiego VIP-clubu, to należy się zachowywać tak, aby Europa była takim mocarstwem, które będzie miało swoje znaczenie ekonomiczne i gospodarcze, i będzie mogło rywalizować z Azją i USA.

Pellegrini zapowiedział jednocześnie, że Słowacja wypełni swoje zobowiązania m.in. dotyczące szlaku Via Carpatia. – idziemy z Polską ręka w rękę z projektami energetycznymi – stwierdził słowacki premier.

źródło:
Zobacz więcej