„Halo, dziecko mi się dusi!” Policjant pomógł uratować 6-latka [NAGRANIE]

Asp. szt. Piotr Jankowski, dyżurny nakielskiej policji, odebrał telefon od przerażonej kobiety, której syn przestał oddychać. – Tak dramatyczna akcja, gdy życie dziecka praktycznie przeciekało przez palce, przydarzyła mi się pierwszy raz – mówi portalowi tvp.info policjant, który w służbie jest od 27 lat.

Dramat podczas relacji dla TVP. Policjanci i strażacy rzucili się ratować dziecko [WIDEO]

zobacz więcej

Telefon z dramatycznym apelem zadzwonił na komendzie w Nakle (woj. kujawsko-pomorskie) we wtorek o godzinie 21.04. „Halo, chciałabym pogotowie. Dziecko mi się dusi, z autyzmem!” – krzyczała przerażona kobieta. Wkrótce miała się przekonać, że dobrze trafiła. Słuchawkę podniósł dyżurny asp. szt. Piotr Jankowski.

Policjant spokojnym i opanowanym głosem instruował kobietę, jako ma ratować swojego 6-letniego, chorego na autyzm syna, który przestał oddychać. Kobieta mimo zdenerwowania wykonywała wszystkie polecenia policjanta i już po pierwszym cyklu resuscytacji chłopiec zaczął samodzielnie oddychać. Wtedy dostał drgawek. Dyżurny nadal przekazywał polecenia.

Na miejsce wysłano karetkę pogotowia. Policjant polecił ułożyć dziecko w bezpiecznej pozycji bocznej i pytał o przyjmowane przez chłopca leki. Rozmawiał z kobietą do czasu przybycia karetki. Akcja trwała około 10 minut.

Asp. szt. Piotr Jankowski, który w policji pracuje od 27 lat przyznaje w rozmowie z tvp.info , że miał do czynienia z wieloma trudnymi sytuacjami. – Ale tak dramatyczna akcja, gdy życie dziecka praktycznie przeciekało przez palce, przydarzyła mi się pierwszy raz – mówi Jankowski i skromnie dodaje, że najważniejsze było, że matka potrafiła słuchać i bez zwłoki wykonywać polecenia. – To ona uratowała życie swojego dziecka – mówi.

Policjant podkreśla, że w takich chwilach najważniejsze jest, by zachować spokój i zimną krew. – Zebrać myśli i spokojnym, rzeczowym głosem przekazywać proste polecenia – mówi i dodaje, że nie czuje się bohaterem. Matka 6-latka prawdopodobnie widzi to inaczej.

źródło:
Zobacz więcej