Szpital broni decyzji o przerwaniu leczenia Alfiego. „Mamy jasne przepisy”

Rodzice Alfiego chcą, by chłopiec kontynuował leczenie we Włoszech (fot. FB/Andrew Layton)

Mimo protestów rodziców Alfiego Evansa i wstawiennictwa papieża Franciszka, brytyjski sąd ocenił, że dalsze leczenie „jest bezcelowe i sprzeczne z interesem” chłopca. W poniedziałek dwulatek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Wyrok sądu w tej sprawie poparł prezydent Royal College of Paediatrics & Child Health prof. Russell Viner. Mimo to rodzice walczą dalej o zgodę na wyjazd dziecka do Włoch.

Jest decyzja sądu w sprawie Alfiego Evansa. Sędzia nie miał wątpliwości

Dwuletni Anglik Alfie Evans miał przeżyć raptem kilka minut po tym, jak lekarze odłączyli go od aparatury. Wcześniej sędzia odrzucił prośby...

zobacz więcej

Starania o uratowanie życia Alfiego Evansa podjęła strona włoska. Rząd w Rzymie przyznał chłopcu włoskie obywatelstwo. Zaapelowano również do brytyjskich władz o wydanie zgody na przewiezienie dwulatka do Rzymu, do kliniki pediatrycznej Dzieciątka Jezus, gdzie czeka na niego profesjonalna opieka medyczna. Lekarze odmówili.

We wtorek wieczorem odbyła się w sądzie rodzinnym w Manchesterze nadzwyczajna rozprawa, podczas której sędzia Anthony Paul Hayden wykluczył możliwość przewiezienia Alfiego na leczenie do Włoch, o co zabiegali również rodzice dwulatka i papież Franciszek. Sędzia ocenił, że jest mała możliwość, iż „chłopiec będzie mógł trafić do domu albo hospicjum na czas swoich ostatnich dni lub godzin”. „To ostatni rozdział w sprawie tego nadzwyczajnego małego chłopca” – powiedział sędzia.

Decyzję sądu poparły władze szpitala Alder Hey, gdzie leży dwulatek. „Naszym głównym priorytetem pozostaje zapewnienie Alfiemu opieki, na którą zasługuje, zapewnić zachowanie jego komfortu, godności i prywatności” – napisały władze szpitala w oświadczeniu, dodając, że takie rozwiązanie „zakłada bliską współpracę z rodzicami dziecka Kate i Tomem, którzy spędzają z nim cenny czas”.

Szacunek dla pacjentów

Jednocześnie szpital zaapelował o „szacunek dla pracowników, a także pacjentów i ich rodzin w tym trudnym czasie”, podkreślając, że sytuacja „jest ekstremalnie trudna dla wszystkich, których dotyczy. Łamie serca jego rodziców, ale jest też emocjonalnie trudna dla lekarzy i pielęgniarek zajmujących się jego opieką”.

W ocenie prof. Vinera decyzja o eutanazji chłopca jest właściwą. „Jest ważne, żeby opinia publiczna wiedziała, iż decyzje o wstrzymaniu czy przerwaniu leczenia dziecka nigdy nie są podejmowane nierozważnie” – napisał w oświadczeniu.

„W Wielkiej Brytanii mamy szczęście mieć jasne i pełne współczucia zasady postępowania w takich przypadkach. Składają się na nie trzy sytuacje, w których można brać pod uwagę przerwanie podtrzymywania życia. Można tak zrobić gdy:

– Leczenie nie skutkuje znacznym wydłużeniem życia dziecka;

– Leczenie może przedłużyć życie, ale spowoduje u dziecka ból albo cierpienie będące nie do zaakceptowania;

Papież zaapelował o ocalenie życia chłopca, który ma zostać poddany eutanazji

Papież Franciszek zaapelował o ocalenie życia 2-letniego chłopca, który ma zostać poddany eutanazji. W zamieszczonym na Twitterze wpisie wyraził...

zobacz więcej

– Starsze dziecko śmiertelnie chore powtarza prośby o wstrzymanie leczenia i decyzję tę wspierają rodzice oraz lekarze” – wyliczył pediatra.

Viner dodał, że takie decyzje są „niestety podejmowane często”, a „w znacznej większości spraw decyzja (lekarzy i rodziców) o wycofaniu leczenia jest wspólna i rzadko dochodzi do sporu”. „To właśnie te sprawy, w których istnieje znaczna różnica zdań, przyciągają uwagę mediów” – zaznaczył. „W tych trudnych sytuacjach oraz wśród wielu głosów i opinii jest ważne, aby opinia publiczna wiedziała, w jaki sposób te decyzje są podejmowane” – podkreślił, zapewniając, że lekarze zawsze są po stronie dziecka.

Rodzina nie daje za wygraną

Krótko przed publikacją oświadczenia Alder Hey, ojciec Alfiego zamieścił na Facebooku krótki wpis, w którym poinformował, że chłopiec „jest od 23 godzin pozbawiony żywności”. „W jaki sposób to jest ludzkie, gdzie jest jego godność?” – pytał. Wcześniejsze informacje od lekarzy sugerowały, że dziecko otrzymuje tlen i wodę.

W środę nad ranem adwokat rodziny przekazał, że rodzice dwulatka złożyli odwołanie od decyzji sądu, który we wtorek odrzucił ich wniosek o zgodę na przewiezienie chłopca do Włoch w celu dalszego podtrzymywania jego życia. Po południu odbędzie się przesłuchanie w sądzie apelacyjnym.

Alfie przebywa w Alder Hey od grudnia 2016 roku. Cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną.

Poruszony historią chłopca jest m.in. przewodniczy Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani. „Siła miłości pokonuje cynizm tych, którzy chcą zgasić światło. Przesyłam całe moje wsparcie dla Alfiego i jego nadzwyczajnych rodziców” – napisał na Twitterze.

źródło:
Zobacz więcej