Polska prosi o pomoc w poszukiwaniu grobu polskiego konsula, który ratował Żydów

Tablica upamiętniająca polskich dyplomatów, Konstantego Rokickiego i Juliusza Kühla, którzy ratowali Żydów podczas wojny(fot. PAP/Leszek Szymański)

Państwo polskie prosi władze szwajcarskiej Lucerny i mieszkańców środkowej Szwajcarii o pomoc w poszukiwaniu grobu Konstantego Rokickiego, polskiego konsula w Bernie w czasie II wojny światowej. W połowie poprzedniego stulecia był on członkiem tzw. grupy berneńskiej, która zajmowała się ratowaniem Żydów.

Jak Grupa Berneńska ratowała Żydów. Ambasador RP przedstawił dokumenty

Ambasador RP w Bernie Jakub Kumoch przedstawił w Muzeum Pamięci Shoah w Paryżu dokumenty o polskich dyplomatach w Szwajcarii, którzy w czasie wojny...

zobacz więcej

O poszukiwaniach pisze szwajcarski „Luzern Zeitung”; przypomina, że Rokicki wykorzystał ponad tysiąc nielegalnie uzyskanych południowoamerykańskich blankietów paszportowych, by ratować Żydów przed śmiercią w obozach zagłady.

Gazeta przypomina, że po wojnie Konstanty Rokicki popadł w zapomnienie. Zmarł w 1958 r. w Lucernie i został pochowany na cmentarzu Friedental, ale nie wiadomo, gdzie dokładnie znajduje się jego grób.

Polska ambasada zajmuje się tą sprawą od wielu miesięcy i choć znany jest numer grobu (174), nie udało się znaleźć planu, który umożliwiłby jego dokładną lokalizację.

„Luzern Zeitung” wskazuje, że miasto wspiera ambasadę RP w poszukiwaniach grobu Rokickiego. Przedstawiciele miasta i ambasady spotkali się w zeszłym tygodniu w tej części cmentarza, gdzie powinien znajdować się grób. Rozmawiano o wykorzystaniu starych fotografii lotniczych, odręcznych planów cmentarza.

Gazeta przywołuje słowa ambasadora RP Jakuba Kumocha, który podkreślił, że Rokicki wiele ryzykował, wyróżnił się swoją postawą i zasługuje na oficjalny pogrzeb. Nie chodzi przy tym o sprowadzenie szczątków do Polski. Ambasador chciałby pośmiertnego uhonorowania Rokickiego formalnym aktem państwowym, a także kamieniem nagrobnym lub monumentem.

Marszałek Senatu: Oddajemy cześć tym, którzy tworzyli łańcuch dobrych serc

zobacz więcej

Ambasador przypomina że rola Rokickiego w akcji ratowania Żydów z użyciem sfałszowanych paszportów jeszcze kilka miesięcy temu była prawie nieznana. Wskazówek o działaniach polskiej ambasady w Bernie w czasie II wojny światowej dostarczyła miejscowa społeczność żydowska.

Strona polska szybko natrafiła na nazwisko Rokicki. Konsul Paweł Jaworski otrzymał zadanie zbadania historii Konstantego Rokickiego i jego roli w tzw. grupie berneńskiej. Wiele informacji udało się znaleźć w archiwach w Szwajcarii, Holandii i Izraelu.

Konsul Jaworski powiedział, że kluczową kwestią było ustalenie, czy Rokicki czerpał osobiste korzyści z wystawiania fałszywych paszportów. Zarchiwizowane relacje świadków okazały się wystarczającym dowodem, że tak nie było – relacjonuje gazeta. „Luzern Zeitung” opisuje starania o znalezienie grobu. Miasto zapewnia jednak, że z pewnością będzie służyło pomocą w godnym uhonorowaniu Rokickiego.

Gazeta przypomina zaangażowanie polskiej ambasady w uhonorowanie członków grupy berneńskiej. W zeszłym miesiącu upamiętniono w Genewie innego jej członka – posła na Sejm II RP Abrahama Silberscheina.

W grupie berneńskiej działał jeszcze jeden przedstawiciel organizacji żydowskich Chaim Eiss i czterech polskich dyplomatów w Szwajcarii: ambasador Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz oraz Konstanty Rokicki i Juliusz Kuehl z konsulatu.

Grupa w latach 1941-43 zajmowała się podrabianiem i szmuglowaniem ze Szwajcarii do Polski i innych krajów Europy paszportów krajów Ameryki Łacińskiej dla Żydów. Posiadacze tych dokumentów w większości uniknęli wywózek do niemieckich obozów zagłady i zostali skierowani do obozów dla internowanych w Niemczech i okupowanej Francji.

„Luzern Zeitung” zauważa, że Konstanty Rokicki został już w Szwajcarii uhonorowany - przy Thunstrasse 21 w Bernie, gdzie działał kiedyś polski konsulat – w lutym umieszczono tablicę pamiątkową poświęconą jemu i Juliuszowi Kuehlowi.

źródło:

Zobacz więcej