„Bez ekshumacji ta sprawa będzie wracała”. Historycy IPN zajmą się znów Jedwabnym?

Wiceprezes IPN uważa, że powinna zostać wznowiona ekshumacja w Jedwabnem (fot. arch. PAP/Artur Reszko)

Wiceprezes IPN uważa, że ekshumacja w Jedwabnem, gdzie 10 lipca 1941 r. doszło do masowego mordu na ludności żydowskiej, powinna zostać wznowiona. Krzysztof Szwagrzyk podkreślił w środę, że przerwanie prac spowodowało, iż zbrodnia nie została wyjaśniona.

Z Jedwabnego do gdańskiego muzeum

Do depozytu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku trafiła część dowodów rzeczowych, z śledztwa ws. mordu Żydów w Jedwabnem. Śledztwo prowadzone przez...

zobacz więcej

– Bardzo źle się stało, że ekshumacja w Jedwabnem została przerwana. Należało ją przeprowadzić za wszelką cenę do końca – powiedział Szwagrzyk podczas zorganizowanego przez IPN wideoczatu pt. „Ekshumacje. Kto już ma swój grób, a kto jeszcze czeka...”.

– Ta sprawa będzie wracała, dopóki badania do końca nie będą przeprowadzone. Dopóki nie zostaną przeprowadzone pełne naukowe prace archeologiczne w Jedwabnem nie posuniemy się ani o krok w tej sprawie – powtórzył wiceprezes Instytutu. Przypomniał, że dotychczasową niedokończoną ekshumację w Jedwabnem przeprowadzono w ramach śledztwa prokuratury IPN, które zostało umorzone. – Moje stanowisko jest takie: (śledztwo - przyp. red.) powinno zostać podjęte, a prace w Jedwabnem wznowione – podkreślił.

Z konkluzji śledztwa, które IPN umorzył w tej sprawie w 2003 r., wynika, że zbrodni na Żydach w Jedwabnem dokonali Polacy, którzy działali z niemieckiej inspiracji. Powodem umorzenia było niewykrycie sprawców – innych niż ci, których za tę zbrodnię skazano po wojnie. Wznowienia postępowania byłoby możliwe pod warunkiem, że pojawiłaby się uzasadniająca taką decyzję nowa okoliczność.

Ekshumacja w Jedwabnem odbyła się w 2001 r. na przełomie maja i czerwca. Kwestia wznowienia prac, które miałyby ostatecznie zamknąć sprawę odpowiedzialności za mord z 10 lipca 1941 r., podnoszona jest już od wielu lat. Decyzję o wstrzymaniu pełnej ekshumacji w Jedwabnem – na prośbę strony żydowskiej, która argumentowała, że godzi ona w tradycje religijne Żydów - podjął w 2001 r., ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Dwa lata temu Michael Schudrich, naczelny rabin Polski, apelował, by uszanować tę decyzję.

źródło:

Zobacz więcej