„To była długa relacja z tego, jak wizyta premiera w Katyniu miała ocieplić stosunki z Rosją”

– Myślę, że pan Tusk doskonale wszystko wiedział i kontrolował. Można to wywnioskować po tym, jak po Smoleńsku zabezpieczył sobie kompetencje. I żadna sprawa dotycząca katastrofy nie mogła iść do przodu bez jego wiedzy i zgody – przekonywał Andrzej Melak w „Gościu Wiadomości” TVP, komentując przesłuchanie byłego premiera. – Świadek mówił bardzo długo, kwieciście i wyjaśniał sprawy ze swojego punktu widzenia. A one nie bardzo trzymają się rzeczywistości – mówiła Ewa Kochanowska.

„Kluczowa dla interesów Polski była obecność Putina w Katyniu”. Donald Tusk przed sądem [RELACJA]

Były premier Donald Tusk powiedział, że prezydent czy premier nie powinni wpływać na decyzje techniczne dotyczące ich lotów. Przewodniczący Rady...

zobacz więcej

Były premier Donald Tusk zeznawał jako świadek w procesie dotyczącym niedopełnienia obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r. Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział, że prezydent czy premier nie powinni wpływać na decyzje techniczne dotyczące ich lotów.

Proces Arabskiego i czterech innych urzędników - zainicjowany prywatnym aktem oskarżenia - rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Warszawie w marcu 2016 r. Oskarżeni to, poza byłym szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z lat 2007-13, dwoje urzędników kancelarii premiera – Monika B. i Miłosław K. oraz dwoje pracowników ambasady RP w Moskwie – Justyna G. i Grzegorz C. Grozi im do trzech lat więzienia.

„Pomysł przygotowania osobnych delegacji nastąpił w wyniku telefonu Putina”

zobacz więcej

Dużo słów, mało konkretów

Ewa Kochanowska, wdowa po Rzeczniku Praw Obywatelskich Januszu Kochanowskim była w sądzie jako oskarżycielka posiłkowa. – Jak zwykle się nie zawiodłam. Świadek Donald Tusk mówił bardzo długo, kwieciście i wyjaśniał sprawy ze swojego punktu widzenia. A one nie bardzo trzymają się rzeczywistości. Ale takie jest prawo świadka – mówiła.

Jej zdaniem były premier „wbrew faktom, które miały miejsce, zastrzegał się, że nie było mowy przed styczniem 2010 r. o wyjeździe do Katynia”.

– Z zeznań Arabskiego i publicznych wystąpień Grasia wiemy, że takie rozmowy toczyły się już we wrześniu 2009 r. – wyjaśniała wdowa po Janusz Kochanowskim.

Zwróciła uwagę, że Donald Tusk sprawiał wrażenie, jakby „nie wiedział lub udawał, że nie wiedział o pewnych procedurach”. – Dzisiaj była bardzo długa relacja na temat, jak wizyta premiera w Katyniu miała ocieplić stosunki z Rosją; że to miał być nowy rozdział w stosunkach polsko-rosyjskich. Byłam ciekawa, co z tej wizyty wynikło. Wydaje mi się, że to była kompletna klęska dyplomatyczna – dodała.

Schetyna o Tusku przed sądem: PiS nie może walczyć z politykami, którzy mają wielką pozycję

– PiS strzela sobie po raz kolejny gola samobójczego, nie rozumiejąc, że jest to walka beznadziejna – w ten sposób zeznania byłego premiera Donalda...

zobacz więcej

Publicystyka świadka

Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który także zginął w Smoleńsku, był wyraźnie wzburzony zeznaniami byłego premiera. – Słuchałem tego z zaciekawieniem i z przekonaniem, że jest bardzo dobrze przygotowany. Wszystko, co miało być ważne, zostało umiejętnie pominięte. Została tylko publicystyka – twierdził.

Jego zdaniem „niezrozumiałe względy spowodowały, że pan Tusk rozdzielił wizytę, czym została pokrzywdzona strona polska i pogrzebana polska racja stanu”.

Melak odniósł się także do słów byłego premiera, który mówił, że nawet szef rządu nie może wiedzieć o wszystkim.

– Myślę, że pan Tusk doskonale wszystko wiedział i kontrolował. Można to wywnioskować po tym, jak po Smoleńsku zabezpieczył sobie kompetencje. I żadna sprawa dotycząca katastrofy nie mogła iść do przodu bez jego wiedzy i zgody. Mówił to nam na spotkaniu z rodzinami ofiar – stwierdził Melak.

źródło:
Zobacz więcej