Van wjechał w pieszych w Toronto. Kierowca został złapany

Według wstępnych informacji policji mogło dojść do potrącenia nawet 10 osób (fot. PAP/EPA/WARREN TODA)

10 osób nie żyje, zaś 15 jest rannych - to bilans ofiar tragedii, która w poniedziałek wydarzyła się w Toronto. Na chodnik pełen przechodniów wjechała furgonetka. Kierowca zdołał uciec z miejsca zdarzenia, ale wkrótce został ujęty. Ulice oraz stacje metra w okolicy zdarzenia zostały zamknięte. Policja nie wyklucza, że atak miał podłoże terrorystyczne.

Kibic wjechał w grupę nastolatków, bo jego drużyna przegrała

Jedenaście osób zostało rannych po meczu lokalnych drużyn w Walii gdy mężczyzna wjechał w grupę piłkarzy i kibiców. Sprawca zemścił się w ten...

zobacz więcej

Do incydentu doszło w poniedziałek o godzinie 13.30 czasu lokalnego (17.30 GMT) na ruchliwym skrzyżowaniu w północnej części miasta. W tym czasie było dużo pieszych, gdyż pracownicy okolicznych biur wyszli na przerwę na lunch.

Liczba ofiar podawana przez media wielokrotnie się zmieniała. Początkowo informowano o czterech ofiarach śmiertelnych, później policja wskazała, że zginęło 10 osób, zaś 15 zostało rannych. Cztery osoby są w stanie krytycznym. Pojazd sprawcy – jak informują media z wypożyczalni – został znaleziony kilka przecznic od miejsca zdarzenia.

Służby nie ujawniły płci, wieku, ani motywu działania osoby, która kierowała ciężarówką. Kanadyjskie media twierdzą, że za atak odpowiada 25-letni Alek Minassian, który, jak się podkreśla, nie jest powiązany z żadną organizacją terrorystyczną i nie był do tej pory znany kanadyjskim służbom.

Według nieoficjalnych informacji, śledczy za najbardziej prawdopodobny motyw uważają terroryzm. Agencja Reutera sugeruje, że nie ma żadnych przesłanek, do tego, aby przyjąć, że to co się stało w Toronto, było rezultatem wypadku drogowego. Także niektórzy świadkowie opowiadali o celowym działaniu kierowcy.

Premier Kanady Justin Trudeau powiedział, że służby badają sprawę. – Łączymy się myślach z bliskimi ofiar – dodał szef kanadyjskiego rządu. Toronto jest właśnie gospodarzem spotkania ministrów spraw zagranicznych państw grupy G7.

źródło:
Zobacz więcej