Nocny pożar w Krakowie. Spłonęła tężnia solankowa

Tężnia solankowa nad Zalewem Nowohuckim, która spłonęła w nocy z niedzieli na poniedziałek, zostanie odbudowana – deklarują władze Krakowa. – Inwestycja była ubezpieczona, a teren budowy był chroniony – mówił w poniedziałek dziennikarzom dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf. Koszt wybudowania krakowskiej tężni miał wynieść ok. 1,3 mln zł.

Bruksela: prezentacja 10 najlepszych projektów na pomnik Ofiar Totalitaryzmu

10 najlepszych projektów na pomnik Ofiar Totalitaryzmu, m.in. zwycięska praca architekta Tszwai So, zostanie zaprezentowanych we wtorek w gmachu PE...

zobacz więcej

– Odbudujemy tężnię w Nowej Hucie. Nie mogę się nadziwić, że komuś mogła przeszkadzać ta budowla – napisał prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Jak podawały media, m.in. RMF FM, najprawdopodobniej doszło do podpalenia.

– Dzisiaj, najdalej jutro będziemy wiedzieć, czy zniszczeniu uległa tylko drewniana konstrukcja, czy nie zostały rozszczelnione znajdujące się pod tą konstrukcją zbiorniki na solankę, bo to najdroższa część tego obiektu – powiedział PAP Piotr Kempf. Dodał, że w poniedziałek na terenie budowy ma być już ubezpieczyciel.

– Jeśli cześć podziemna nie została uszkodzona i w miarę szybko przystąpimy do prac, to mamy nadzieję, że we wrześniu uda się uruchomić tężnię – dodał dyrektor ZZM.

W nocy z niedzieli na poniedziałek tuż po północy na terenie budowanej tężni wybuchł pożar. Pierwsi strażacy byli na miejscu w 6 minut od otrzymania zgłoszenia. Jak powiedział kapitan Bogusław Szydło z małopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, ogniem objęta była jedna trzecia obiektu.

– Ze względu na to, że konstrukcja tężni była wypełniona tarniną, ogień szybko się rozprzestrzeniał, a promieniowanie cieplne było tak duże, że w koparce i samochodzie, które stały około 20 metrów od tężni, stopiły się elementy plastikowe – mówił kpt. Szydło. Gaszenie pożaru trwało około dwóch godzin, w akcji uczestniczyło sześć zastępów straży.

Dochodzenie, które wyjaśni przyczyny pożaru, prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. – Na miejscu zabezpieczyliśmy ślady, rozpytujemy świadków – powiedział rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Kluczowa będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa. – Jeśli było to podpalenie, biegły może wskazać sposób działania sprawcy, co będzie pomocne przy ustalaniu jego tożsamości – dodał rzecznik.

źródło:
Zobacz więcej