RAPORT

Kampania 2020

Żołnierz AK pozwał niemiecką telewizję. Mamy jego oświadczenie

Mec.Monika Brzozowska oraz kombatant, żołnierz AK Zbigniew Radłowski na sali rozpraw w 2016r. (fot. arch. PAP/Jacek Bednarczyk)

„Dopóki żyjemy, będziemy walczyć o dobre imię Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego” – napisał w liście do redakcji portalu tvp.info kpt. Zbigniew Radłowski ps. „Ohm”, który pozwał niemiecką telewizje ZDF za serial „Nasze matki, nasi ojcowie”, stawiający w złym świetle Armię Krajową. Proces toczy się od lipca 2016 r.

Zeznania żołnierza AK kluczowe dla procesu przeciwko ZDF

– Świadek zaprezentował dowód – swoją autentyczną opaskę z 1944 roku. Widnieje na niej: WP oraz orzeł. Tymczasem w filmie zaprezentowano opaskę z...

zobacz więcej

Żołnierz AK i więzień Auschwitz pozwał niemiecką telewizję publiczną ZDF oraz producenta filmowego UFA Fiction. Kpt. Zbigniew Radłowski oskarżył ich o naruszenie prawa do tożsamości, godności i dumy narodowej oraz prawa do wolności od mowy nienawiści.

To efekt emisji serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Gdyby niemiecka telewizja ostatecznie przegrała proces, musiałaby przepraszać za swoją produkcję w kilkudziesięciu telewizjach na całym świecie, gdzie serial został sprzedany.

„Jesteśmy to winni naszym poległym kolegom i przyjaciołom, a także naszym nieżyjącym już członkom rodzin, którzy narażali życie ratując Żydów tak jak moja ciotka Sylwia Rzeczycka” – pisze kpt. Radłowski. Wyraża również nadzieję, że tę rolę przejmą w przyszłości „nasze córki i nasi synowie, nasze wnuki i wszyscy ci młodzi Polacy, którzy mają na sercu dobre imię Polski” – czytamy w oświadczeniu przekazanym redakcji tvp.info.

List do redakcji (fot. tvp.info)

Weteran AK: Trzeba było działać wcześniej. Teraz mleko się już rozlało

Przedstawiono nas jako bandę antysemitów. Nie mogliśmy na to pozwolić. Jednak obecny proces to musztarda po obiedzie. Świat przyjął to kłamstwo za...

zobacz więcej

Sprawa czeka na sądowy finał

To z inicjatywy kpt. Zbigniewa Radłowskiego oraz Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej został wytoczony proces przeciwko niemieckiej telewizji publicznej ZDF i UFA Fiction. Sprawa przeciwko twórcom serialu zaczęła się w 2013 r., ale na dobre ruszyła dopiero trzy lata później.

Niemiecka strona nie wydaje się być jednak skora do szybkiego zakończenia sporu. Na dwie kolejne rozprawy nie przybył jednak wiodący producent filmu Nico Hofmann, który w jednym z wywiadów przyznaje, że sceny z udziałem tzw. żołnierzy AK były błędem. We wtorek zamiast niego zeznawał Benjamin Benedict z UFA Fiction, który stwierdził, że nic w tym filmie by nie zmienił. – Ten film jest sprawnie zrobiony, ale przez to szkodliwy, ponieważ przynosi błędne informacje o działaniach AK – mówił w piątek podczas rozprawy w procesie przeciwko twórcom serialu Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK.

Zdaniem mec. Moniki Brzozowskiej-Pasieki proces, bez względu na wyrok w tej instancji, po odwołaniach ostatecznie może trafić do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu.

źródło:
Zobacz więcej