Prezydent Gdańska chce delegalizacji ONR. Składa wniosek do ministra sprawiedliwości

Paweł Adamowicz (fot. PAP/Adam Warżawa)

Wniosek do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego złożył w czwartek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Jest to jego reakcja na zjazd i marsz ONR, który odbył się w sobotę w Gdańsku.

Adamowicz: Tchórzliwi członkowie ONR (…) skryli się za kobietą

Prezydent Gdańska zapowiedział w niedzielę, że po raz kolejny wystąpi z wnioskiem o delegalizację ONR. Jest to reakcja na zjazd i marsz ONR w...

zobacz więcej

O złożeniu wniosku poinformowano na konferencji prasowej przed Ratuszem Głównego Miasta Gdańska. W trzystronicowym dokumencie Adamowicz podkreślił, że działalność ONR „od wielu lat opiera się na podejmowaniu przedsięwzięć, w których wykorzystuje się retorykę nienawiści rasowej i narodowościowej”.

Jak zauważył, 14 kwietnia Gdańsk był miejscem „bezprecedensowej manifestacji Obozu Narodowo-Radykalnego”. Działacze tej organizacji najpierw mieli spotkanie w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, a potem przeszli głównymi ulicami miasta na Długi Targ.

– Temu zgromadzeniu nadano szczególną oprawę. Uczestnicy maszerowali w wojskowym szyku, w trójkowej kolumnie, byli ubrani w jednolite czarne stroje, niektórzy z nich byli zamaskowani, każdy z manifestantów na długim drzewcu niósł flagę państwową lub zieloną flagę z symbolem falangi (...) Sposób przemarszu został starannie wyreżyserowany, miał wywoływać określony efekt wizualny, kojarzył się z historycznymi wydarzeniami, wywołał strach i oburzenie – czytamy w piśmie do ministra sprawiedliwości.

Kontrowersyjne hasła?

Adamowicz w swoim wniosku wymienił hasła wznoszone przez sympatyków ONR, takie jak „PiS, PO - jedno zło”, „Śmierć wrogom ojczyzny”, „Ani Unia, ani NATO, Polska tylko dla Polaków”, „Jedna Polska katolicka”, „Wiara, walka, nacjonalizm”.

„Zaistniałe zgromadzenie należy oceniać nie tylko przez pryzmat głoszonych haseł, ale także przez sposób jego przeprowadzenia. Byliśmy świadkami balansowania na granicy jawnego nawoływania do nienawiści oraz głoszenia idei dyskwalifikujących ONR jako stowarzyszenia działającego na rzecz dobra społecznego, a poprzez wizualną część zgromadzenia zauważamy wyraźne konotacje oraz sympatyzację z ruchami faszystowskimi” – napisał Adamowicz.

Podkreślił, że Konstytucja RP zakazuje istnienia organizacji, których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową”. Prezydent wyjaśnił, że autorem zawiadomienia do Urzędu Miejskiego w Gdańsku ws. demonstracji nie był przedstawiciel ONR, a jedynie osoba prywatna z Gdańska, która podała, że zgromadzenie dotyczyć będzie „istoty zachowań narodowych, niepodległościowych oraz w przestrzeni publicznej w Polsce”, co mogło mieć na celu wprowadzenie w błąd urzędników.

źródło:

Zobacz więcej