„Mój Boże, skasowałem swój silnik”. Były kierowca F1 ujawnił, że przeszedł operację usunięcia guza mózgu

Rubens Barrichello (fot. REUTERS/AI Project)

Były kierowca Formuły 1 Brazylijczyk Rubens Barrichello ujawnił, że niedawno miał udar, a potem poddał się operacji usunięcia łagodnego guza mózgu.

Czarnoskóry sportowiec: Żyje mi się w Polsce bardzo dobrze, nie spotykam się z niechęcią

– Na tym Marszu (Niepodległości) było wielu moich kolegów, wielu moich znajomych, ludzi, którzy mnie znają i których ja znam i szanuję – powiedział...

zobacz więcej

– Kąpałem się w łazience, gdy nagle poczułem bardzo silny ból głowy, który oceniam na 8 lub 9 w skali do 10. Pomyślałem: „Mój Boże, skasowałem swój silnik” – powiedział 45-letni Barrichello w wywiadzie dla telewizji „Globo”.

Brazylijczyk wyjaśnił, że podczas szczegółowych badań, wykonanych po udarze, wykryto guz, łagodny, ale rosnący, który został szybko usunięty.

– Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie – dodał Barrichello, pokazując przed kamerą niewielką bliznę na szyi, jedyny ślad, jaki pozostał po operacji.

Były zawodnik Ferrari zakończył karierę w Formule 1 w 2011 roku. Do dziś jest rekordzistą pod względem liczby startów w wyścigach F1. Ścigał się w 323 Grand Prix i odniósł 14 zwycięstw.

źródło:

Zobacz więcej