Spór o wrak tupolewa. Rzeczniczka MSZ Rosji obwinia Polskę

Hangar, w którym znajduje się wrak tupolewa (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)

Rosja wykazała się „bezprecedensową otwartością” wobec Polski po katastrofie w Smoleńsku, jednak określone siły w Polsce „upolityczniły” ten temat – wynika z odpowiedzi, jakich udzieliła polskiemu dziennikarzowi rzeczniczka rosyjskiego MSZ.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ o Smoleńsku: z naszej strony wszystko zostało wyjaśnione

Jeżeli Polska nadal ma pytania dotyczące katastrofy, powinna znaleźć na nie odpowiedzi na własną rękę – powiedziała w czwartek rzeczniczka...

zobacz więcej

Podczas konferencji prasowej korespondent Telewizji Polskiej pytał, dlaczego śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej trwa w Rosji już osiem lat, skoro w sprawie innych katastrof rosyjscy śledczy potrafią działać „dokładnie i szybko”. Przerywając dziennikarzowi, rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że przyczyną jest silne upolitycznienie tego tematu w Polsce.

Zacharowa wskazała na „bezprecedensową otwartość ze strony Rosji” i stwierdziła, że po okresie „współpracy ekspertów rosyjskich i polskich" określone siły polityczne w Polsce „zaczęły upolityczniać tę sprawę". Jej zdaniem to jest właśnie „klucz i odpowiedź” na pytanie o zwrot wraku.

Według Zacharowej fakt, że szczątki prezydenckiego tupolewa pozostają w Rosji, nie stanowi przeszkody w prowadzeniu polskiego śledztwa. – Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego wniosku ze strony polskiej, który nie zostałby uwzględniony. W każdym momencie, gdy strona polska poprosi o jakiekolwiek materiały, czy o dostęp do wraku samolotu, otrzyma je – zapewniła. Dodała, że „wszystko, co można było ujawnić, możliwości, jakie można było przedstawić polskim śledczym, ekspertom – to wszystko strona rosyjska uczyniła”. – Nie można zarzucić Rosji, że coś było ukrywane lub nie było przekazywane stronie polskiej – mówiła rzeczniczka.

źródło:
Zobacz więcej