UOKiK podejrzewa zmowę. Pod lupą cztery branże

UOKiK przygląda się m.in. dystrybucji sprzętu fotograficznego (fot. Shutterstock/bogdandimages)

Urzędnicy UOKiK sprawdzają, czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji na czterech różnych rynkach – poinformował prezes urzędu Marek Niechciał. Podejrzenia dotyczą branży marketingu, a także dystrybucji sprzętu fotograficznego, kompresorów i pojazdów. – Jeśli się potwierdzą, wykorzystamy sankcje, na jakie pozwala prawo – zapowiedział prezes UOKiK.

Zmowy firm na celowniku. Akcja UOKiK przynosi skutek

Kilkadziesiąt zgłoszeń otrzymał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ciągu pięciu dni od startu specjalnej infolinii, na której można...

zobacz więcej

„Od początku roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadził cztery akcje przeszukiwania w ramach postępowań wyjaśniających; podejrzewamy, że przedsiębiorcy zawarli antykonkurencyjne porozumienia” - poinformował w specjalnym komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

"Pracownicy urzędu przeszukali dokumenty, dane z komputerów i telefonów oraz wysłuchali oświadczeń menedżerów i dyrektorów ds. sprzedaży" - poinformował UOKiK. Przeszukania odbyły się w jedenastu lokalizacjach i dotyczyły czterech branż: dystrybucji sprzętu fotograficznego, dystrybucji kompresorów (sprężarek), sprzedaży pojazdów ciężarowych i części zamiennych do tych pojazdów oraz działalności agencji brandingowych i marketingowych.

„W pierwszym kwartale weryfikowaliśmy sygnały, które mogą świadczyć o potencjalnej zmowie. Nasi pracownicy sprawdzają, czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji na czterech różnych rynkach. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, wykorzystamy sankcje, na jakie pozwala prawo. Osiąganie „sukcesów” w biznesie przez łamanie prawa nie może się opłacać” powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Marek Niechciał.

Walka z nielegalnymi praktykami

Urząd przypomina, że za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Za dopuszczenie do zawarcia zmowy osobom sprawującym funkcje kierownicze w spółkach grożą kary wysokości do 2 milionów złotych. UOKiK wskazuje, że dysponuje „szeregiem środków”, umożliwiających gromadzenie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk.

Takim środkiem, jednym z najskuteczniejszych, jest możliwość przeprowadzenia przeszukania w siedzibie przedsiębiorcy.

„Zebranie materiałów dowodowych w sprawie antymonopolowej to pierwszy etap w prowadzonych postępowaniach. Nie zawsze musi oznaczać sankcje dla przedsiębiorcy uczestniczącego w nielegalnym porozumieniu. Dla skruszonych mamy program łagodzenia kar – leniency. Dzięki niemu możemy zrezygnować z nałożenia kary pieniężnej lub ją obniżyć" - powiedział Niechciał. Z programu można skorzystać pod warunkiem współpracy z UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

źródło:

Zobacz więcej