Prywatny niewolnik. Zmuszany do pracy, bity i przetrzymywany w kontenerze

55-latek spod Grudziądza przez niemal rok był zmuszany do niewolniczej pracy bez wynagrodzenia. Był bity, poniżany i przetrzymywany w zamkniętym kontenerze. Dwóch podejrzanych usłyszało już zarzuty, choć nie przyznają się do winy – dowiedział się portal tvp.info.

10-latek przetrzymywany w skrzyni przez kilka dni. Porywacze zatrzymani

Policja zatrzymała 50-latka i jego partnerkę podejrzanych o uprowadzenie chłopca w styczniu tego roku. Idącego do szkoły 10-latka porwano z...

zobacz więcej

Ponad 10-miesięczną gehennę 55-latka przerwali antyterroryści z Bydgoszczy, kiedy wkroczyli do gospodarstwa w miejscowości Dolna Grupa w województwie kujawsko-pomorskim.

Na jego terenie 55-latek był zmuszany do niewolniczej pracy w gospodarstwie. Nie otrzymywał wynagrodzenia. Często był zamykany w kontenerze lub na pace samochodu dostawczego. Otrzymywał wówczas jedynie wodę, chleb i wiadro na nieczystości. Z zeznań mężczyzny i świadków wynika, że był bity, poniżany i siłą zmuszany do pracy.

– A znalazł się w takim położeniu, ponieważ podejrzani wykorzystali jego krytyczne położenie i zły stan zdrowia – wyjaśnia portalowi podinsp. Monika Chlebicz, rzeczniczka policji w Bydgoszczy, i dodaje, że wielokrotnie udaremniali oddalenie się pokrzywdzonego z miejsca przymusowej pracy, czyli przywozili go z powrotem, kiedy udało mu się uciec.

Prywatny niewolnik

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna został zwerbowany obietnicą pracy, zakwaterowania i opieką, ponieważ miał problemy zdrowotne. Obietnicy nie dotrzymano, a z mężczyzny uczyniono niewolnika.

Bydgoscy kryminalni informację o dramacie mężczyzny otrzymali anonimowo. Podczas akcji zatrzymali dwóch podejrzewanych. To 31-letni Łukasz T. oraz 22-latek Łukasz J. Ich położenie dodatkowo utrudniło przeszukanie posesji w Dolnej Grupie, gdzie policjanci znaleźli ponad 240 kg nielegalnego tytoniu.

– Złożyli już wyjaśnienia w prokuraturze, które jednak są sprzeczne z zeznaniami pokrzywdzonego – mówi nam prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Obaj usłyszeli po dwa zarzuty – handlu ludźmi oraz wytwarzania krajanki tytoniowej. W obawie przed matactwem prokurator złożył wniosek o areszt.

Śledczy uważają, że to dopiero początek sprawy, która ich zdaniem ma charakter rozwojowy.

źródło:
Zobacz więcej