RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Antoni Macierewicz: Ofiary katastrofy smoleńskiej zabiła eksplozja

Przyczyną śmierci ofiar katastrofy Tu-154 była eksplozja – powiedział w programie „Warto rozmawiać” przewodniczący podkomisji smoleńskiej, były minister obrony Antoni Macierewicz. Według niego raport techniczny podkomisji może być gotowy w najbliższych dniach.

Protest przed ambasadą Rosji. „Dzisiaj już wiemy, że doszło do zamachu”

Około 80 osób wzięło udział w manifestacji regionalnych klubów „Gazety Polskiej” przed ambasadą Rosji w Warszawie. Demonstracja tradycyjnie odbyła...

zobacz więcej

W przeddzień rocznicy katastrofy smoleńskiej Macierewicz ocenił, że prace nad wyjaśnieniem jej przyczyn będą trwały jeszcze „być może lata”. Pytany o to, co udało się ustalić do tej pory, powiedział: „przyczyna śmierci została przez komisję ustalona”.

– Pasażerowie zostali zabici eksplozją centropłatu przed dotknięciem ziemi, to było przyczyną ich śmierci – dodał. Podkreślił, że raport techniczny został podpisany przez wszystkich członków komisji. – To nie jest mój osobisty raport – zaznaczył.

Powtórzył, że za tezą o eksplozji przemawia m.in. siła, z jaką wbiły się w ziemię drzwi samolotu. Dodał, że części wraku noszą ślady działania wysokiej temperatury, za wybuchem przemawiają też eksperymenty.

Loki powybuchowe

Poseł PiS opisał też jeden z eksperymentów. – Zrobiliśmy model skrzydła, ten model został poddany eksplozji, ładunkowi, który przeciął to skrzydło na pół i (...) z lewej strony są właśnie takie loki powybuchowe – powiedział Macierewicz, prezentując zdjęcia dokumentujące – według niego – wyniki eksperymentu.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154 w Smoleńsku zginęło 96 osób udających się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, wśród nich prezydent Lech Kaczyński i najwyżsi dowódcy wojska.

Zbliża się ósma rocznica katastrofy smoleńskiej, ale wspomnienia związane z 10 kwietnia 2010 r. nadal są żywe. Niedowierzanie, szok i nieopisany ból ogarnęły wówczas całą Polskę. Pokażcie, jak pamiętacie tamte dni, co robiliście, kiedy usłyszeliście o wypadku, co wtedy czuliście. Przysyłajcie nam zdjęcia, filmy, wspomnienia na adres e-mail: twoje@tvp.info lub MMS-em na nr: 601 600 100.

Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przedłużone

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest przedłużone do 31 grudnia 2018 r. – poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa...

zobacz więcej

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczył ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 roku raporcie komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Polska komisja wskazała też na nieprawidłową pracę rosyjskich kontrolerów. Podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Ekspert potwierdził wnioski

Powołana w lutym 2016 roku przez ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy przedstawiła swoje wnioski 10 kwietnia ubiegłego roku. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. W lutym podkomisja poinformowała, że wewnętrzną eksplozję potwierdził brytyjski ekspert podkomisji Frank Taylor.

Zdaniem Macierewicza instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.

9 stycznia Macierewicz został odwołany ze stanowiska szefa MON. Dwa dni później jego następca Mariusz Błaszczak powołał Macierewicza na stanowisko przewodniczącego podkomisji.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej