Pozew wobec Jarosława Kaczyńskiego za „gorszy sort” oddalony

Wypowiedź J. Kaczyńskiego nie dotyczy ani konkretnych osób, ani konkretnych podmiotów zbiorowych (fot. arch. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Stołeczny sąd oddalił pozew, który wobec lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego wystosowała działaczka Obywateli RP. Powódka poczuła się urażona wypowiedziami polityka – m.in. tą, w której padły słowa o „najgorszym sorcie Polaków”. Sąd ocenił, że wypowiedzi te są „niekonkretne”.

Sędzia porównał Jarosława Kaczyńskiego do Adolfa Hitlera. Jest wyrok sądu

Sędzia Cezary Skwara porównał na Twitterze prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do Adolfa Hitlera. Został we wtorek ukarany upomnieniem przez Sąd...

zobacz więcej

Jak zaznaczyła w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Agnieszka Wlekły-Pietrzak, „samo subiektywne odczucie osoby, że wypowiedź jej dotyczy”, nie może stanowić okoliczności rozstrzygającej o zasadności pozwu.

– Analiza treści wypowiedzi zawartych w pozwie wskazuje, że nie dotyczą one ani konkretnych osób, ani konkretnych podmiotów zbiorowych, mają charakter metaforyczny i nie da się wywieść, iż dotyczą one powódki – zaznaczyła sędzia.

Dodała, że wypowiedzi Kaczyńskiego – których sprawa dotyczyła – są „niekonkretne”, zaś polityk nie oznaczył „osoby lub grupy osób, do których je odnosi, poza tym, że to Polacy”.

W sprawie chodziło o cztery wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości - m.in. z grudnia 2015 r. z wywiadu dla TV Republika. Kaczyński pytany był wówczas o metody walki z PiS i mówił: „W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. (...) To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. (...) Wojna, komunizm, później transformacja przeprowadzona tak, jak ją przeprowadzono, właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse; dziś on boi się, że te czasy się zmienią”.

Kolejna z wypowiedzi została wygłoszona niedługo później podczas V Marszu Wolności i Solidarności w Warszawie 13 grudnia 2015 r. Prezes Kaczyński odniósł się wtedy do wcześniejszego marszu w obronie demokracji, w którym uczestniczyli m.in. politycy opozycji.

– Oni próbują wmówić ludziom, że w środku gorącego lata jest mróz, jest ostra zima. I są tacy ludzie, którzy jak coś usłyszą w telewizji, są gotowi w to uwierzyć, wyjść na dwór, ubrać się w kożuch i jeszcze mówić, że im zimno. Ale to nie są ludzie, którzy mają sprawne głowy, którzy sprawnie myślą – oceniał Kaczyński.

Prezes PiS: Popieram Konstytucję dla Nauki

Był i jest w naszym obozie politycznym pewien spór merytoryczny, ale on nie prowadził do napięć, które były groźne dla obozu; zdecydowaliśmy się,...

zobacz więcej

Wypowiedzi lidera PiS naruszyły jej godność?

W pozwie kobieta – określająca się, jak powiedział sąd, jako przeciwniczka PiS i uczestniczka m.in. tzw. kontrmanifestacji smoleńskich – wskazywała, że wypowiedzi lidera tej partii naruszyły jej godność, która zgodnie z konstytucją jest „nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”.

Jak wcześniej podawały media, powódka domagała się przeprosin w telewizjach i zadośćuczynienia na cel społeczny; strona pozwana wskazywała zaś, że wypowiedzi w ogóle nie były kierowane do powódki.

Środowy wyrok jest nieprawomocny. Powódka oraz reprezentujący ją mec. Piotr Marański zapowiedzieli złożenie apelacji. Jak powiedział dziennikarzom adwokat, sąd okręgowy uznał, iż „mieliśmy do czynienia z dyskursem politycznym”. Dodał, że nie zgadza się z tym wywodem sądu, gdyż „określony krąg osób został nazwany »gorszym sortem«, a powódka w tym kręgu się znajdowała”.

źródło:

Zobacz więcej