Tragiczny pożar. Policja zatrzymała podejrzanego o podpalenie

W pożarze zginęły dwie osoby (fot. OSP Stawiguda)

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności pożaru w Gryźlinach koło Olsztyna. W nocy z niedzieli na poniedziałek spłonęło poddasze domu. Po zakończeniu akcji strażacy znaleźli ciała dwóch osób. Siedem osób trafiło do szpitala.

Pożar hotelu w Kudowie-Zdroju. Ewakuowano 130 osób

Nikt nie został ranny.

zobacz więcej

Pożar wybuchł około godz. 3 nad ranem w domu przy ulicy Jagodowej, leżącym około kilometr o centrum wsi. – Zanim na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy z OSP Stawiguda, dwurodzinny budynek zdążyło już opuścić siedem osób, które następnie trafiły do szpitala – relacjonuje w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” mł. bryg. Sławomir Filipowicz z Komendy Miejskiej PSP w Olsztynie.

– Kiedy strażacy przyjechali na miejsce, pożar był już rozwinięty. Płomienie wydostawały się przez okna, zajęte było poddasze tego parterowego budynku. Kiedy udało się ugasić pożar, w budynku odnaleziono ciała dwóch mężczyzn. 64-latek znajdował się na poddaszu, a 32-latka znaleziono na parterze – dodaje Filipowicz.

Prokuratura ustala okoliczności pożar. RMF FM podaje, że świadkowie zeznali policji, iż po pojawieniu się ognia z budynku wyskoczył przez okno mężczyzna i uciekł w stronę pobliskiej żwirowni, gdzie się ukrył.

Policja odnalazła 53-latka, który, jak podejrzewają śledczy, może mieć związek z pojawieniem się ognia. Mężczyzna został zatrzymany. Na razie nie może zostać przesłuchany, gdyż jest nietrzeźwy. Po zatrzymaniu tłumaczył, że uciekał, bo przestraszył się pożaru.

źródło:
Zobacz więcej