Najpierw handlował narkotykami, potem został adwokatem. Jest akt oskarżenia

Wszystkim oskarżonym grozi do 12 lat więzienia (fot. policja)

Warszawski adwokat Wiktor N. został oskarżony przez stołeczną Prokuraturę Okręgową, że kupił od jednego z dilerów 600 g marihuany i 50 tabletek ekstazy. Według Daniela H., byłego dilera, który poszedł na współpracę, prawnik miał m.in. należeć do jego siatki w czasie, gdy studiował prawo.

Warszawski adwokat zatrzymany. Handlował narkotykami?

Warszawski adwokat jest wśród zatrzymanych w śledztwie przeciw grupie handlującej środkami odurzającymi - poinformowała w piątek Prokuratura...

zobacz więcej

Stołeczna Prokuratura Okręgowa skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko siedmiu dilerom działającym na warszawskiej Pradze. Wśród podejrzanych znalazł się 38-letni adwokat Wiktor N. Mężczyzna miał kupować narkotyki od przywódcy siatki narkohandlarzy, a następnie sprzedawać „towar” dalej.

Sam zgłosił się do prokuratury

Wszystko się zaczęło, gdy w grudniu 2016 r. do Prokuratury Okręgowej zgłosił się Dawid H. i poinformował zaskoczonych śledczych, że chciałby opowiedzieć o swojej przestępczej działalności w zamian za nadzwyczajne złagodzenie kary.

W czasie przesłuchania wskazał od kogo, ile i za ile kupował narkotyki, które następnie trafiały do podporządkowanych mu dilerów. H. nie był znaczącą personą w warszawskim półświatku, ale opowiadał także o swoich „wyższych mocodawcach” – gangsterów z grupy „Szkatuły”. On sam miał mieć kontakty tylko z członkami bandy najniższej rangi.

Jednym z klientów Dawida H. był Wiktor N. Poznał się z dilerem na przełomie lat 2001/02, gdy jeszcze studiował prawo. Przez cztery kolejne lata prawnik miał kupić w sumie 600 g marihuany i 50 tabletek ekstazy. Z relacji H. wynikało, że Wiktor N. sprzedał te narkotyki kolejnym osobom.

Podczas przesłuchania Wiktor N. potwierdził, że zna H., ale nigdy nie kupował od niego narkotyków, a tym bardziej ich nie rozprowadzał.

Wszystkim oskarżonym grozi do 12 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej