RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiadomo, dlaczego zmarł Prince. Są wyniki badań toksykologicznych

Prince w chwili zgonu miał w organizmie śmiertelne stężenie fentanylu – leku o działaniu silnie znieczulającym. Tak wynika to z badań toksykologicznych. Do dokumentu dotarli dziennikarze agencji Associated Press niemal dwa lata po śmierci amerykańskiego muzyka.

Majątek Prince'a dostaną Świadkowie Jehowy?

Prince zgromadził w czasie kariery od 300 do 500 milionów dolarów, dlatego po jego niespodziewanej śmierci pojawia się coraz więcej spekulacji na...

zobacz więcej

W raporcie na temat przyczyny zgonu Prince'a napisano, że miał on „nadzwyczaj wysoki” poziom fentanylu w organizmie. Podczas badań stwierdzono prawie 68 mikrogramów leku w litrze krwi.

Lekarze wracają uwagę, że zdarzały się już przypadki śmierci pacjentów, którzy mieli jedynie 3 mikrogramy fentanylu na litr krwi.

Stężenie leku wykryte u Prince'a jest oceniane jako ekstremalnie wysokie nawet u pacjentów, którzy cierpią na chroniczny ból i przyjmują regularne dawki. W ten sposób lek jest stosowany niezwykle rzadko, na przykład do uśmierzania bólu podczas choroby nowotworowej.

Bardzo dużą ilość fentanylu wykryto też w wątrobie. Wynik to 450 mikrogramów na kilogram. Jest to niemal dziesięciokrotnie więcej niż toksyczny poziom, który oznacza przedawkowanie i może być śmiertelny.

Wyniki badań toksykologicznych pozwalają stwierdzić, że muzyk przyjął lek doustnie. Zażył dużą dawkę dłuższy czas przed śmiercią.

Fentanyl jest syntetycznym opioidem, silnie uzależniającym. Jest 50 razy silniejszy niż heroina. Ma też kilkadziesiąt razy mocniejsze działanie niż morfina.

Po śmierci muzyka policja potwierdziła, że przyczyną zgonu było przedawkowanie opioidów. Informowano też, że w posiadłości gwiazdora w Minnesocie znaleziono dużą ilość leków przeciwbólowych, w tym fentanyl.

Prince zmarł 21 kwietnia 2016 r. w wieku 57 lat. Został znaleziony martwy w studiu nagraniowym na terenie swej posiadłości.

źródło:

Zobacz więcej