Grupa przestępcza na zlecenie rosyjskich służb dewastowała polskie miejsca pamięci na Ukrainie

Groby żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) w Mielnikach na Ukrainie (fot. nszzfsg-chelm.org)

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o rozpracowaniu grupy przestępczej, która na zlecenie rosyjskich służb specjalnych dewastowała polskie i żydowskie miejsca pamięci na Ukrainie. Nie wiadomo na razie, czy sprawców zatrzymano.

Ukraińcy wyjaśniają zniszczenie pomnika. „Prowokacja i akt wandalizmu”

Notę dyplomatyczną w związku ze zniszczeniem pomnika Polaków, zamordowanych w 1944 roku we wsi Huta Pieniacka, wystosowała we wtorek do MSZ Ukrainy...

zobacz więcej

Członkowie grupy mieli zniszczyć m.in. groby żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) w Mielnikach koło Szacka w obwodzie wołyńskim, którzy zginęli we wrześniu 1939 r. w walkach z wkraczającą do Polski Armią Czerwoną.

Według SBU siedziba grupy znajdowała się w Czernihowie na północy Ukrainy, lecz celem jej działań były upamiętnienia i miejsca kultu religijnego na Wołyniu i w obwodzie sumskim.

„Grupa na zlecenie rosyjskich służb specjalnych dokonywała przestępstw, których celem było rozżeganie nienawiści na tle narodowościowym i szkodzenie wizerunkowi międzynarodowemu Ukrainy” – oświadczyła Służba w komunikacie.

SBU poinformowała, że cmentarz żołnierzy KOP w Mielnikach został zdewastowany w nocy z 25 na 26 grudnia 2017 r. Sprawcy „zamalowali i rozbili krzyże na grobach żołnierzy polskich służb granicznych, którzy zginęli we wrześniu 1939 r. w bojach z Armią Czerwoną” – poinformowano.

W nocy z 29 na 30 grudnia członkowie tej samej grupy nanieśli napisy o antysemickiej treści na Domu Żydowskim w Sumach na północnym wschodzie Ukrainy – przekazała SBU.

Ostrzelano z granatnika polski konsulat w Łucku na Ukrainie

Nieznani sprawcy ostrzelali polski konsulat w Łucku na zachodzie Ukrainy. Nikt nie ucierpiał. „Potwierdzamy, że po północy czasu miejscowego w...

zobacz więcej

Podczas rewizji w mieszkaniach członków grupy znaleziono trotyl, granaty, białą broń, symbolikę antyukraińską i „inne materiały potwierdzające działalność niezgodną z prawem” – głosi komunikat.

W zeszłym roku na Ukrainie doszło do szeregu incydentów związanych z polskimi miejscami pamięci narodowej oraz placówkami dyplomatycznymi. W marcu z granatnika RPG-26 ostrzelany został konsulat RP w Łucku. W lipcu na teren tej samej placówki podrzucono ładunek wybuchowy.

Wcześniej, w styczniu tego samego roku, zdewastowano pomnik Polaków pomordowanych w Hucie Pieniackiej. W Mościskach w obwodzie lwowskim doszło też do podpalenia jednej z klas polskiej szkoły.

Wszystkie te zdarzenia zostały potępione przez władze w Kijowie, które oceniały, że stoi za nimi „strona trzecia” dążąca do wywołania konfliktu między Polską i Ukrainą; jako zleceniodawców wskazywano rosyjskie służby specjalne.

źródło:

Zobacz więcej