„Donald Tusk – druga połowa września; Michał – już nie”. Wassermann o planach komisji

Małgorzata Wassermann powiedziała w programie „Gość Wiadomości”, że przewiduje przesłuchanie Donalda Tuska na drugą połowę września. Przewodnicząca sejmowej komisji ds. Amber Gold oceniła, że teraz nie widzi potrzeby ponownego wezwania syna byłego premiera – Michała. Nie wykluczyła natomiast pojawienia się przed komisją Jacka Cichockiego.

Wassermann: Obietnica Tuska, że sprawa zostanie wyjaśniona, nie doczekała się realizacji

– Obietnica złożona w Sejmie przez premiera Donalda Tuska, że sprawa zostanie wyjaśniona, nie tylko nie doczekała się realizacji, ale dzisiaj ją...

zobacz więcej

– Na ten moment nie widzę takiej potrzeby – tak Małgorzata Wassermann odpowiedziała na pytanie o to, czy przewiduje powtórne wezwanie przed komisję Michała Tuska, syna byłego premiera.

– Jeżeli by zaszła, to oczywiście będziemy taki wniosek formułować, ale teraz nie widzę ku temu przesłanek – oceniła.

Zapytana o termin przesłuchania Donalda Tuska, przewodnicząca komisji odparła: „Powiem o moim kalendarzu, pewnie będzie to tak przedstawione, że Małgorzata Wassermann podaje termin – w mojej głowie jest to druga połowa września.

Gość TVP została też poproszona o ustosunkowanie się, do zarzutów, że wezwanie Michała Tuska było próbą zdyskredytowania jego ojca, politycznego przeciwnika obecnej władzy. – Gdyby wezwano Michała Tuska (w toku śledztwa prowadzonego w 2012 r. – red.), przesłuchano, ustalono, jaki miał zakres obowiązków, co robił, jak się dostał do tej firmy, jakie pobrał wynagrodzenie, to w zasadzie dzisiaj sprawa byłaby absolutnie czysta – powiedziała Wassermann.

M. Tusk: „Józef Bąk” to nazwa skrzynki e-mailowej, nigdy się tak nie podpisywałem

Michał Tusk stanął przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

zobacz więcej

– Teraz jest pytanie – kontynuowała – nie sprawdzali, bo się bali, że coś znajdą, czy nie sprawdzali, bo ktoś im zakazał? I tutaj jest niezmiernie istotna rola pana ministra Cichockiego (Jacek Cichocki, w latach 2011–13 minister spraw wewnętrznych; później m.in. szef kancelarii premiera i koordynator służb specjalnych), który w bardzo umiejętny sposób, osiem godzin odpowiadał (przed sejmową komisją – red.) pytaniem na pytania. Ale proszę zwrócić uwagę – mamy już nałożenie się dwóch służb: policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przerzucanie na siebie winy, przerzucanie, kto miał zrobić który wątek – która prokuratura, która agencja. To jest miejsce – mówię nie o prokuraturze, ale o służbach, dla ministra koordynatora służb specjalnych. Wydaje mi się, że będziemy kontynuować przesłuchania. Gdzie był pan Cichocki i jego sprawowanie funkcji? – pytała przewodnicząca komisji.

– Nie wykluczam tego, że pan minister Cichocki będzie jeszcze raz przesłuchany – dodała.



źródło: