„Żadne odszkodowanie nie naprawi szkód wyrządzonych Tomaszowi Komendzie”

– Już w 2011 roku były daleko idące informacje, że doszło do pomyłki, wówczas nic nie zrobiono – powiedział w programie „Woronicza 17” TVP Info Jacek Sasin (PiS), komentując niesłuszne skazanie Tomasza Komendy. – Żadne odszkodowanie temu panu nie naprawi szkód – powiedział Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta RP. Jerzy Jachnik (Kukiz ’15) wskazał, że ta sprawa pokazuje skalę patologii w systemie sądownictwa.

„Tomasz walczył nie tylko o przetrwanie, ale też o większe wartości”. Psycholog o dalszym życiu Komendy

Tomasz Komenda przez 18 lat, odizolowany od świata zewnętrznego, walczył głównie o przetrwanie w więzieniu. - Walczył też o coś znacznie...

zobacz więcej

Tomasz Komenda, który w 2004 r. prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W czwartek został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność. Według prokuratury, która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie, mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

– Żadne odszkodowanie temu panu nie naprawi szkód – powiedział w TVP Info Andrzej Zybertowicz. Przyznał, że pomyłki sądowe zdarzają się we wszystkich krajach, jednak po to mamy system, w którym oddzielono pracę policji, prokuratury i sądu, żeby zmniejszyć takie ryzyko. – To nie pomogło, najwyraźniej wchodzi w grę zawodność systemu – ocenił.

Wskazał, że „w grę może wchodzić także działanie patologicznego układu, który ułomności systemu wykorzystał w tym celu, żeby od właściwego sprawcy odwrócić uwagę i zrobić ofiarę z osoby niewinnej”. Jak mówił, w takiej sytuacji „mielibyśmy do czynienia ze swoistą zbrodnią sądową z wykorzystaniem maszyny szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości do zamaskowania właściwego sprawcy i skazania osoby niewinnej”.

18 lat w więzieniu, według śledczych niewinny. Sąd zwolnił Tomasza Komendę

Sąd z urzędu warunkowo zwolnił z odbywania kary Tomasza Komendę, który w 2004 r. prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i...

zobacz więcej

Według Andrzeja Halickiego takie sytuacje mają miejsce, gdy ktoś próbuje indywidualnie kierować sprawą. – Czyli polityczny nacisk, oczekiwanie efektu ponad możliwe dowody czy ponad to, co powinno być w systemie prawa bezwzględnie szanowane: rzetelność – powiedział.

Zwrócił uwagę, że „w dalszym ciągu mamy prokuratorski system sądownictwa, gdzie postawienie zarzutu bardzo rzadko kończy się w sądzie uniewinnieniem”. – I co robimy? Wzmacniamy jeszcze bardziej możliwość ręcznego sterowania każdym śledztwem – powiedział. Wskazał, że „dramat tego człowieka nie jest jedyny; mamy osoby, które przebywają w aresztach na podstawie wątpliwych zarzutów”.

Sasin: Zbudowano patologiczny model

Jacek Sasin (PiS) zwrócił uwagę, że już w 2011 roku w sprawie Tomasza Komendy „były daleko idące informacje, że doszło do pomyłki; wówczas nic nie zrobiono”. – Właśnie system, w którym Prokurator Generalny jest tak usadowiony jak dzisiaj, czyli jest członkiem rządu, ma wielkie możliwości również kontrolowania pracy prokuratury, to jest system, w którym możemy nie tylko uniknąć tego typu historii, z jaką mieliśmy do czynienia, ale również reagować sprawnie jeśli okazuje się, że doszło do fatalnych pomyłek we wcześniejszych śledztwach – powiedział.

Jak mówił, „w czasach rządów naszych poprzedników zbudowano taki model prokuratury, gdzie Prokurator Generalny nie miał żadnego wpływu na to, co dzieje się w podległej mu prokuraturze”. Ocenił, że był to model patologiczny i „to w tym czasie dochodziło do tego typu nieprawidłowości”.

„Odpowiadali wszyscy”

Również Jerzy Jachnik (Kukiz ’15) zwrócił uwagę, że przypadek Tomasza Komendy pokazuje patologię w wymiarze sądownictwa. – Ten system jest patologiczny od początku do końca – powiedział, wyrażając oczekiwanie, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro doprowadzi do odsunięcia od zawodu osób, które zawiniły.

teraz odtwarzane
Jerzy Jachnik: sprawa Komendy pokazuje, jak patologiczny system sądownictwa mamy, to nie jest jednostkowa sytuacja

– Bardzo ponura historia – przyznał Piotr Misiło (Nowoczesna) wskazując jednocześnie, że takie pomyłki zdarzają się również w Stanach Zjednoczonych – „w systemie sądowniczym, na który bardzo często posłowie Kukiz ’15 się powołują, który jest doskonały”. – Nawet kilka osób zostało skazanych i zginęło na krześle elektrycznym, a później okazało się, że są niewinni – powiedział.

Dyskusję za „surrealistyczną” uznał polityk PSL Adam Struzik. – Nie mówimy o dramacie człowieka, tylko się przerzucamy, kto w jakim momencie za co odpowiadał. Gdybyśmy do tego tak podeszli, to odpowiadali wszyscy – powiedział. Dodał, że sprawa powinna być „drobiazgowo wyjaśniona, od początku do końca, a później powinni być uczeni studenci na takim przykładzie, sędziowie, adwokaci, bo coś tutaj zawaliło”.

źródło:
Zobacz więcej