Orbán: Jeśli Polska jest silna, Węgry nie zginą. Jeśli Węgry są silne, mogą pomóc polskim przyjaciołom

– Jedność Polski i Węgier jest źródłem siły; jeśli Polska jest silna, Węgry nie zginą, a jeśli Węgry są silne, mogą pomóc polskim przyjaciołom – oświadczył premier Węgier Viktor Orbán w czwartek podczas obchodów święta narodowego Węgier.

Premier Węgier w święto narodowe: Europa nie jest dziś wolna. Orban apeluje o więcej szacunku dla Polaków

– Dziś, 168 lat po wielkich walkach wolnościowych ludów europejskich, nasza wspólna ojczyzna Europa nie jest wolna – oświadczył premier Węgier...

zobacz więcej

W Budapeszcie trwają wspólne polsko-węgierskie obchody święta narodowego Węgier. Polacy i Węgrzy spotkali się przed pomnikiem polskiego generała i naczelnego wodza węgierskiego powstania z 1848 roku Józefa Bema.

Uczestnicy obchodów wzięli też udział w Marszu Pokoju, który wyruszył sprzed pomnika generała Józefa Bema i przeszedł na plac przed węgierskim parlamentem, gdzie przemówienie wygłosił premier Węgier Viktor Orbán.

– Jedność Polski i Węgier jest źródłem siły; jeśli Polska jest silna, Węgry nie zginą, a jeśli Węgry są silne, mogą pomóc polskim przyjaciołom – oświadczył premier Węgier.

Szef węgierskiego rządu odniósł się również do kwestii migracji. – Co roku można obserwować, że wszyscy, którzy nie zatrzymali imigrantów przy swoich granicach, giną. Międzynarodowe mocarstwa chcą to wymusić na nas poprzez swoich popleczników. Bruksela nie obroni Europy, nie chce zatrzymać imigracji i nie obroni naszej tożsamości – zaakcentował Viktor Orbán.

Orban ostrzega: Staniemy się „kontynentem imigranckim”

Premier Węgier ostrzegł przed „Stanami Zjednoczonymi Europy”. W opinii Viktora Orbana, gdyby taki polityczny twór powstał, Europa, a wraz z nią...

zobacz więcej

Marsz Pokoju

Marsz Pokoju zorganizowało Forum Jedności Społecznej (COeF), a o udział w nim zaapelowały obie partie rządzące: konserwatywny Fidesz i Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa. W miejscu startu marszu, pod pomnikiem Bema, odbyła się polsko-węgierska uroczystość z udziałem osób przybyłych z Polski w ramach przyjazdu zorganizowanego przez Kluby Gazety Polskiej, przedstawicieli węgierskiej Polonii, a także licznie zgromadzonych Węgrów.

Radca-minister ambasady Polski w Budapeszcie Michał Andrukonis odczytał list skierowany do zebranych przez premiera Mateusza Morawieckiego, który objął patronatem tegoroczny, zorganizowany już po raz szósty przez Kluby Gazety Polskiej przyjazd Polaków na Węgry.

Jak podkreślił Morawiecki, plac generała Bema w Budapeszcie to miejsce, które w naszej wspólnej pamięci jest i będzie symbolem walki o wolność i prawo do godnego życia. – Przypomina ono o chwilach, które pieczętowały polsko-węgierskie braterstwo broni w walkach Wiosny Ludów 1848 roku oraz solidarności w walce z reżimem komunistycznym. To w październiku 1956 roku w Budapeszcie Węgrzy odwoływali się do polskiego Czerwca 1956, wołając na ulicach atakowanych przez wojska sowieckie „Kontynuujmy polską drogę” – podkreślił polski premier.

Przypominając, że 23 marca odbędą się w Veszprem uroczyste obchody Dna Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, Morawiecki zaznaczył, że wszystko to sprawia, że stanowimy dla siebie bezprecedensową podporę w trudnych momentach, nasza przyjaźń i wzajemny szacunek umacniają się jeszcze bardziej.

Viktor Orban: albo inwestycje, albo imigranci

Obciążenia finansowe związane z imigrantami zadusiłyby Węgry, gdyż kraj może wydawać pieniądze albo na inwestycje, albo na budowanie „państwa...

zobacz więcej

Polacy w Budapeszcie

Podczas uroczystości, która rozpoczęła się odśpiewaniem hymnów obu krajów, wieńce złożyli m.in. rzeczniczka narodowości polskiej w parlamencie węgierskim Halina Csucs, przewodnicząca Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego na Węgrzech Ewa Ronay, przedstawiciele „Gazety Polskiej” oraz COeF.

Jak powiedział redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, na tegoroczne obchody węgierskiego święta narodowego przybyło do Budapesztu specjalnym pociągiem 600 osób, a oprócz tego kilka tysięcy Polaków przyjechało w inny sposób. Sakiewicz zwrócił uwagę na bardzo silne historyczne związki polsko-węgierskie, choćby podczas rewolucji węgierskiej 1848 roku. Dodał, że tak samo dzisiaj mamy podobny problem, czyli kwestię wolności i wolności narodów w Europie. – Polacy i Węgrzy popierają pewną koncepcję zjednoczonej Europy, czyli koncepcję wolnych narodów. Niemcy czy Francja mają inną koncepcję. Jest to starcie pewnych wizji Europy – mówił.

Szef „Gazety Polskiej” zwrócił też uwagę, że tegoroczne święto jest obchodzone na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi 8 kwietnia, które, jak dodał, zdecydują o kształcie politycznym Węgier, ale też o sojuszu z Polską, bo premier Orbán jest dziś największym przyjacielem Polski.

Wiosna Ludów

Powstanie węgierskie z lat 1848-1849 było wymierzone w absolutne rządy Habsburgów. Węgrzy domagali się m.in. wolności prasy i zniesienia cenzury, swobód obywatelskich i równouprawnienia wyznań religijnych, niezależnego od Wiednia rządu oraz wycofania z kraju obcych wojsk.

Powstanie wybuchło 15 marca 1848 roku i było częścią Wiosny Ludów, która przeszła do historii jako seria ruchów rewolucyjnych o charakterze liberalnym, narodowościowym i republikańskim, jakie w latach 1848-49 ogarnęły liczne kraje Europy, w tym pozostającą pod zaborami Polskę i Węgry. W walkach po stronie węgierskiej brali udział Polacy, m.in. generał Bem, który dowodził wojskami węgierskimi w Siedmiogrodzie i Banacie, i generał Henryk Dembiński, dowodzący armią północną. Po stronie Węgrów walczył także Legion Polski pod dowództwem generała Józefa Wysockiego.

źródło:

Zobacz więcej