Izrael: Żydzi etiopscy domagają się umożliwienia im połączenia rodzin

Żydzi etiopscy na lotnisku Ben Gurion w Tel Awiwie (fot. Ilia Yefimovich/Getty Images)

Kilkuset Żydów, pochodzących z Etiopii, ale mieszkających od kilkunastu lat w Izraelu, demonstrowało 12 marca przed siedzibą Knesetu w Jerozolimie. Żądali umożliwienia przybycia do tego kraju 8 tys. swych rodaków, pozostających jeszcze w Etiopii. Chodzi o możliwość połączenia się w sumie kilkuset rodzin, dotychczas podzielonych w wyniku wyjazdu części ich członków.

„Nie ma białych, nie ma czarnych, są tylko ludzie!”; 30 rannych w starciach w Tel Awiwie

Kilka tysięcy ludzi, w większości etiopskich Żydów tzw. Felaszów, demonstrowało w Tel Awiwie przeciwko dyskryminacji, rasizmowi i brutalności...

zobacz więcej

Żydzi ci, zwani „Beta Israel”, są delikatnym problemem w dzisiejszym Państwie Izrael. Uważa się ich za potomków tych Izraelitów, którzy towarzyszyli legendarnemu synowi króla Salomona – Menelikowi, gdy udał się on na teren dzisiejszej Etiopii w IX wieku przed Chrystusem. Jednakże przez długi okres światowe organizacje żydowskie nie uznawały ich za prawdziwych Żydów i tym samym nie mieli oni prawa do przybycia do Izraela w ramach planu „alijah”, czyli imigracji żydowskiej. Dopiero w 1975 r. rabinat i rząd izraelski uznały ich tożsamość żydowską, otwierając przed nimi granice państwa. br />
Obecnie w Izraelu mieszka ok. 140 Żydów etiopskich, sprowadzonych tam na początku lat 90. w wyniku jednorazowej, ale zakrojonej na wielką skalę operacji lotniczej. Do dziś jednak nie zdołali oni zintegrować się w pełni z miejscowym społeczeństwem: większość przybyszów żyje w wielkiej biedzie, w warunkach dużego bezrobocia i braku dostępu do oświaty.

Dla władz izraelskich ich imigracja już dawno się zakończyła, chociaż w Etiopii pozostało jeszcze kilka tysięcy osób, uważających się za Żydów; inna sprawa, że w ub. stuleciu musieli oni, pod wpływem nacisków zewnętrznych, przejść na chrześcijaństwo.

Izraelskie Prawo o Powrocie, regulujące zasady „alijah”, wyklucza z prawa ubiegania się o obywatelstwo tego państwa potomków osób nawróconych. Jednakże w ostatnich kilku latach, pod naciskiem niektórych polityków i wspólnoty „Beta Izrael”, kolejne rządy zgodziły się na sprowadzenie w najbliższych latach dalszych Żydów etiopskich. W tym kraju wschodnioafrykańskim czeka na to ok. 8 tys. miejscowych Żydów, z których większość ma rodziny mieszkające już w Izraelu.

W 2015 r. rząd w Jerozolimie obiecał sprowadzić do kraju dalszych 8 tys. Żydów z Etiopii, ale nie uzyskał na to niezbędnych pieniędzy. I właśnie ten brak działań i środków stał się przyczyną protestów sprzed dwóch dni.

Jedna z uczestniczek manifestacji powiedziała dziennikarzom, że w Etiopii pozostały dwie jej siostry, na które czeka już 13 lat, a „nasza matka płacze dniem i nocą, kiedy skończy się ten ból”.

Demonstranci oskarżali władze o dyskryminację, wyrażając przy tym obawy, że również budżet na 2019 okaże się niewystarczający. Ocenia się, że na sprowadzenie wspomnianych 8 tysięcy Żydów z Etiopii potrzeba będzie 1,4 mld szekli (ok. 330 mln euro), podczas gdy budżet ogólnokrajowy wynosi 500 mld szekli (ok. 117 mld euro).

źródło:
Zobacz więcej